Trzaskowski i Duda już po wspólnej rozmowie. "To nie było kurtuazyjne spotkanie"

- To było spokojne spotkanie, gdzie mówiliśmy o przyszłości Polski i o tym jak chcemy żeby Polska się nadal rozwijała - powiedział prezydent Andrzej Duda po rozmowie z Rafałem Trzaskowskim. Prezydent Warszawy potwierdził, że spotkanie nie było "kurtuazyjne", ale dotyczyło spraw merytorycznych.
Zobacz wideo

Do spotkania Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego doszło w czwartek o godzinie 9.30 w Pałacu Prezydenckim. Rozmowa trwała około 40 minut, po czym obaj prezydenci zorganizowali krótkie - choć oddzielne - briefingi. Andrzej Duda w swoim wystąpieniu przypomniał, że zaprosił kontrkandydata z KO do pałacu już w wieczór wyborczy 12 lipca. - Chciałem, żeby tamto spotkanie, niezależnie od tego, kto te wybory wygrał, miało charakter pewnego symbolu i stało się symbolem w ogóle wyborów prezydenckich - powiedział dziennikarzom prezydent.

Przekonywał, że kiedy przed drugą turą wyborów mamy do czynienia z kampanią, która "w naturalny sposób jest znacznie mocniejsza, bardziej emocjonalna”, to dobrze byłoby, gdyby po jej zakończeniu obaj kandydaci "spotkali się i po prostu uścisnęli sobie rękę". Przypomnijmy, Trzaskowscy z zaproszenia Dudy 12 lipca nie skorzystali.

- Cieszę się, że spotkaliśmy się dziś w swoich rolach. Ja jako Prezydent RP. Pan Rafał Trzaskowski  jako Prezydent m.st. Warszawy. Rozmawialiśmy oczywiście o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, które już za moment, bo za moment znów się spotkamy (…) razem z powstańcami - mówił dalej Duda.

Jak dodał, rozmowa dotyczyła "także wielu spraw merytorycznych". - Chcę powiedzieć, że to była spokojna rozmowa, spokojne spotkanie. Mówiliśmy też o przyszłości Polski. O tym, jak chcemy, żeby Polska dalej się rozwijała i przede wszystkim jak chcemy, żeby była realizowana dalej ta bezpośrednia polityka na scenie politycznej - dodał. Na koniec przyznał, iż "cieszy się", że do tego spotkania doszło.

Trzaskowski: To nie było kurtuazyjne spotkanie

Trzaskowski także powiedział, że "spotkanie miało charakter merytoryczny, z czego się bardzo cieszy". - Mogłem panu prezydentowi przedstawić swój punkt widzenia. Pan prezydent przedstawił swój (…) Rozmawialiśmy o kampanii wyborczej, o kwestiach związanych z wolnością mediów, a także o kwestii samorządów, która dla mnie jest niesamowicie istotna - poinformował prezydent stolicy.

Jak podał, złożył na ręce prezydenta projekt ustawy dotyczący m.in. tego, by więcej dochodów z podatków trafiało właśnie do samorządów. - Pan prezydent powiedział, że będzie składał własne projekty, ale że z naszą argumentacją także się zapozna - mówił Trzaskowski. Przekonywał, że to ważne, by rozmawiać ze sobą merytorycznie. Podkreślił, że była to pierwsza okazja, podczas której mógł z prezydentem Dudą spotkać się na dłużej i wymienić argumenty. - To nie było spotkanie kurtuazyjne, ale spotkanie na którym poruszaliśmy najważniejsze dla Polski kwestie - podał.

Rafał Trzaskowski, jeszcze przed rozpoczęciem spotkania, mówił dziennikarzom, że chce porozmawiać z prezydentem o wyborach, wolnych mediach i finansowaniu samorządów. Jak dodał,  "liczy na merytoryczną rozmowę z panem prezydentem".

Rafał Trzaskowski wielokrotnie powtarzał, że spotkanie w Pałacu Prezydenckim to świetna okazja, by zwrócić uwagę Andrzeja Dudy na trudną sytuację samorządów. - Słyszymy o tym, że PiS ma pomysły powrotu do 49 województw. Słyszymy o bardzo niekorzystnych planach podziału Mazowsza, które nie mają żadnego merytorycznego sensu. No i niestety jest kwestia finansowania samorządów - to jest też projekt ustawy, który złożę na ręce pana prezydenta, żeby wyrównać finansowanie samorządów, które są w tej chwili na pierwszej linii walki z koronawirusem i warto o tym porozmawiać - podkreślał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM