Tomasz Siemoniak: Duda dożyje bardzo surowego rozliczenia swoich czynów

- Ta kampania nie była równa, nie była uczciwa - mówił wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak na antenie TOK FM. Zapowiedział, że nie pójdzie na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy i dodał, że "prezes Kaczyński nie brał udziału w zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego".
Zobacz wideo

Roch Kowalski w "Wywiadzie politycznym" pytał Tomasza Siemoniaka, czy politycy Koalicji Obywatelskiej wezmą udział w zaprzysiężeniu prezydenta Dudy. Siemoniak zapowiedział, że on się tam nie wybiera. - Prezes Kaczyński nie brał udziału w zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego. Wątpliwości jest bardzo dużo - że ta kampania nie była równa, nie była uczciwa. Że prezydentura dotychczasowa Andrzeja Dudy nie była prezydenturą łączącą Polaków, a wręcz przeciwnie - wytłumaczył się wiceprzewodniczący PO.

- Nieobecność za nieobecność? Taki kodeks Hammurabiego? - pytał Kowalski. 

- Uważam, że nie powinno się być na zaprzysiężeniu z powodu nieuczciwej kampanii. To będzie smutny dzień dla polskiej demokracji - mówił Siemoniak. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Przypomniał też, że od marca z powodu pandemii część posłów musi pracować zdalnie, a na zaprzysiężeniu ma się zebrać całe Zgromadzenie Narodowe. - Limitowano do kilku, kilkunastu obecność naszych posłów, a tymczasem w dniach rekordowych zakażań co najmniej 600 osób będzie stłoczonych w sali sejmowej - stwierdził.

Dziennikarz TOK FM poprosił o komentarz do werdyktu Sądu Najwyższego, który odrzucił wszystkie protesty wyborcze i uznał dziś ważność wyborów.

- Nie jesteśmy z tym pogodzeni, bo źle żyć w kraju, w którym z góry można przewidzieć wyrok sądu. Protest naszego komitetu wyborczego nie został rozpatrzony. Jeżeli Sąd Najwyższy postanawia nie zająć się skargą jednego z kandydatów, tego, który nieznacznie przegrał, to jest to bardzo zły sygnał. Nie spodziewałem się, że będzie to tak powierzchowne - stwierdził poseł PO. I dodał, że Andrzeja Dudę "rozliczy historia". 

- Jest młodym prezydentem i z pewnością dożyje bardzo surowego rozliczenia swoich czynów i tej prezydentury podległej partii - przekonywał na antenie TOK FM. 

Siemoniak komentował także plany przeprowadzenia defilady wojskowej 15 sierpnia, w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej. Stwierdził, że to "fatalny pomysł", oczywiście ze względu na ryzyko zakażenia koronawirusem.

- Dziwię się, że jest forsowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Trochę zamiast Muzeum Bitwy Warszawskiej, którego nie zbudowano. To wielka porażka i wstyd. Żal mi żołnierzy, bo oni wyboru nie mają, a będą stłoczeni w jakiś namiotach. Nic by się nie stało, gdyby ta defilada odbyła się w innym terminie, który nie stwarza ryzyka - przekonywał. 

DOSTĘP PREMIUM