Beata Mazurek zaatakowała Janusza Gajosa za słowa o prezesie PiS. "Insynuacje prostaka"

"Wyraźnie widać, że PRL, "Czterej pancerni i pies" odcisnęły trwały ślad na mózgu Gajosa" - to słowa byłej rzeczniczki PiS na temat Janusza Gajosa. Wypowiedź wybitnego aktora na temat prezesa PiS podsumowała: "tak po ludzku, insynuacje prostaka".
Zobacz wideo

Janusz Gajos podpadł Beacie Szydło słowami na temat Jarosława Kaczyńskiego. Aktor, podczas internetowej odsłony festiwalu Pol'and'Rock Festival 2020, krytykował prezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Mały człowiek jednym ruchem ręki podzielił nasz kraj i nas samych na dwie części. To jest zbrodnia – ocenił Janusz Gajos. Aktor dodał, że przykłady podobnych zachowań znamy z historii.  - Tak powstawało to, co później nazwano hitleryzmem. To takie ordynarne wskazywanie jedną ręką. Jest ci źle? Powiem ci dlaczego: bo ten cię okrada. To straszne, ale działa. Logika, od której włos się jeży na głowie - podsumował Gajos.

W reakcji Beata Mazurek zabrała głos na Twitterze.  "Wyraźnie widać, że PRL, "Czterej pancerni i pies" odcisnęły trwały ślad na mózgu Gajosa. Bardzo przekonująco zagrał rolę zdegenerowanego prokuratura w filmie "Układ". Pewnie, to tylko przypadek. A tak po ludzku, insynuacje prostaka" - napisała europosłanka PiS, która była rzeczniczką partii i wicemarszłkinią Sejmu.

Beata Mazurek stała się specjalistką od ostrego komentowania polskiej polityki na Twitterze. Niedawno właśnie w ten sposób dopytywała, gdzie podział się Donald Tusk oraz pouczała ambasador Stanów Zjednoczonych.

Georgette Mosbacher nie była jedyna. Przed rokiem Beata Mazurek zajęła się analizowaniem i ocenianiem polityki migracyjnej... Szwecji. A to, co napisała w tej sprawie na Twitterze, spotkało się z ostrą odpowiedzią szwedzkiego ministra sprawiedliwości. Polityk upomniał Mazurek i poradził, by... zajęła się problemem polskich złodziei w Szwecji.

DOSTĘP PREMIUM