Sędziowie z Iustitii skrytykowali uchwałę SN. I mają kłopoty. Rzecznik dyscyplinarny pisze o "wstydzie i ujmie na godności sędziego"

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik zarzuca sędziom ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia wypowiedzi o "charakterze jednoznacznie politycznym". Dlatego podjął czynności wyjaśniające. Chodzi o poniedziałkowe stanowisko Iustitii w sprawie uchwały o ważności wyboru prezydenta.
Zobacz wideo

Zdaniem Iustitii uchwała Sądu Najwyższego o ważności wyboru Andrzeja Dudy na drugą kadencję jest nieważna, bo została podjęta przez sędziów, których wybór budzi spore wątpliwości. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w całości, przypomnijmy, została powołana przez upolitycznioną neo-KRS.

Na stanowisko stowarzyszenia sędziów błyskawicznie zareagował Przemysław Radzik. Rzecznik dyscyplinarny sędziów swoją decyzję o podjęciu czynności wyjaśniających ogłosił na Twitterze. Napisał między innymi, że działania sędziów to "wstyd i ujma dla godności urzędu sędziowskiego".

Rzecznik dyscyplinarny poinformował, że bada, czy sędziowie nie naruszyli art. 178 ustęp 3 Konstytucji RP, który mówi: "Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Członkowie Iustitii nie mają sobie nic do zarzucenia. "Czy znowu czynności wyjaśniające będą trwały długie miesiące Panie rzeczniku? Chętnie bym szybko spotkał się z Panem w sądzie" - napisał na Twitterze sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik największego stowarzyszenia sędziów.

Pojawił się też wpis na profilu samego stowarzyszenia "To kolejny przykład represji twardych stosowanych przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych, którzy m.in. podejmują czynności wyjaśniające wobec sędziów za wyimaginowane przewinienia dyscyplinarne" - czytamy.

DOSTĘP PREMIUM