"Jesteśmy świadkami wielkiej ściemy". Mirosław Oczkoś o zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy

Prezydent nie wie, co myśleć i co robić, bo nie było jeszcze odprawy. Rozmawiamy sobie o tym tak lekko, bo cóż innego nam pozostaje. Przed nami czas mroku - prognozował w TOK FM dr Mirosław Oczkoś.
Zobacz wideo

Kancelaria Sejmu usunęła z serwisu Flickr symboliczne zdjęcie prezydenta Andrzeja Dudy przemawiającego na tle posłanek i posłów Lewicy noszących na twarzach tęczowe maseczki podczas zaprzysiężenia w Sejmie. Jak komentował w TOK FM dr Mirosław Oczkoś, to jest co najmniej dziwne. – Zaskakujące jest w XXI wieku stosowanie metod rodem z lat 30. czy 40. – gdy ktoś wygumkowywał ze zdjęć niewygodnych ludzi, na przykład z otoczenia Stalina. To taka dziecinna technika, że jak schowam głowę pod kołdrę, to mnie nie widać, chociaż wystaje goła pupa – mówił ekspert do spraw wizerunku. 

Gość Piotra Maślaka ocenił, że po wczorajszym orędziu Andrzeja Dudy wiele osób miało "odruch załamki". – Bo wszystko sobie władza już poukładała. Prezydent nawet się nie wysilał. Nie powiedział, że jest prezydentem wszystkich Polaków, tylko, że chce być prezydentem "polskich spraw". A to ogromna różnica. Andrzej Duda wyciągał prawą dłoń do uścisku, a w lewej miał młotek – recenzował ekspert.

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Zdaniem Oczkosia jest jeszcze zbyt wcześnie na ocenę, jaka będzie druga kadencja Andrzeja Dudy, natomiast nie można mieć zbyt wielu nadziei na dialog z drugą stroną sceny politycznej. – Prezydent ma specjalną właściwość, która sprawiła, że został pięć lat temu kandydatem: po prostu lubi się podporządkowywać. A jego formacja pokazała, że jeśli system nie pasuje do wyobrażenia jednego człowieka, to tym gorzej dla systemu. Historia przeszła po Andrzeju Dudzie w pierwszej kadencji i będzie przechodziła dalej – mówił rozmówca Piotra Maślaka.

Ekspert dodał też, że jesteśmy świadkami "wielkiej ściemy". - Prezydent nie wie, co myśleć i co robić, bo nie było jeszcze odprawy. Rozmawiamy sobie o tym tak lekko, bo cóż innego nam pozostaje. Przed nami czas mroku, który skończy się albo błyskawiczną akcją społeczeństwa, albo będziemy się tak długo gotować, jak żabiej udka i zostaniemy powoli zjedzeni – uważa dr Mirosław Oczkoś.

DOSTĘP PREMIUM