Ziobro do komisarz praw człowieka: Niech się pani wstydzi swojego apelu w obronie agresora

"Niech się pani wstydzi swojego apelu w obronie agresora i przeprosi bezbronnego człowieka, pobitego przez aktywistę LGBT" - napisał Na Twitterze min. Zbigniew Ziobro. To reakcja szefa resortu sprawiedliwości na sobotni apel komisarz praw człowieka Rady Europy Dunji Mijatović.
Zobacz wideo

"Gdyby Panią przemocą wyrzucił ktoś z samochodu, pobił a w samochodzie koła przebił nożem, uzna Pani, że aresztowanie sprawcy przez sąd to zamach na wolność? Niech się Pani wstydzi swojego apelu w obronie agresora i przeprosi bezbronnego człowieka, pobitego przez aktywistę LGBT!" - napisał w niedzielę na Twitterze minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

To komentarz do stanowiska komisarz praw człowieka Rady Europy w sprawie zatrzymania Margot. Aktywistka z kolektywu Stop Bzdurom została w piątek zatrzymana przez policję po decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie. Powodem ma być uszkodzenie w czerwcu furgonetki z homofobicznymi hasłami.

Margot podejrzana jest o "dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji". Taki czyn zagrożony, jak informuje prokuratura, karą do pięciu lat pozbawienia wolności.

"Wzywam do natychmiastowego uwolnienia Margot z +Stop Bzdurom+ aresztowanej wczoraj za blokowanie furgonetki nawołującej do hejtu wobec osób LGBT i wieszanie tęczowych flag na pomnikach w Warszawie. 2 miesiące aresztu to bardzo zły znak dla Wolności Słowa i praw osób LGBT w Polsce" - napisała Dunja Mijatović.

Zatrzymanie Margot. Policyjne zatrzymania, zarzuty dla 48 osób

Zatrzymanie Margot próbowali uniemożliwić w piątek aktywiści i działacze organizacji wspierających, pomagających osobom LGBT. Przed siedzibą Kampanii Przeciwko Homofobii stworzono szpaler. Potem protest przeniósł się na Krakowskie Przedmieście. W wyniku interwencji policji zatrzymano kilkadziesiąt osób. Dziś ( w niedzielę) policja poinformowała, że zarzuty usłyszało w sumie 48 osób.

- To była łapanka. Z pełną świadomością używam tego słowa, porównania - tak o piątkowych wydarzeniach mówiła w TOK FM Magdalena Filiks. Posłanka KO była na Krakowskim Przedmieściu. Posłowie Lewicy i KO byli też na komisariatach, do których trafiali zatrzymani.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM