"Wszyscy zastanawiają się nie nad tym, czy Łukaszenka zostanie u władzy, ale jak i kiedy odbędzie się zmiana tej władzy"

W Pierwszym Śniadaniu w TOK-u wydarzenia na Białorusi komentował Nikita Grekowicz z Inicjatywy Wolna Białoruś. Jego zdaniem w kwestii porozumienia z Moskwą Łukaszenka "blefuje". - Wszyscy są przekonani, że to już jest jego ostatnia zagrywka i że mówienie tak otwartym tekstem, wprost o interwencji rosyjskiej na Białorusi jest nierealne - mówił.
Zobacz wideo

W ostatnich dniach na Białorusi odbyły się wielkie pokojowe manifestacje, na które nie reagował OMON. Zdaniem Nikity Grekowicza z Inicjatywy Wolna Białoruś protesty mogą przesądzać o losie Alaksandra Łukaszenki. - Dlatego, że one muszą w jakiś sposób skłaniać służby do zrozumienia, że Łukaszenka rzeczywiście się już skończył. Natomiast wszystko wskazuje na to, że nie będzie chciał oddać władzy dobrowolnie i będzie próbować zachować stołek - komentował wydarzenia ostatnich dni gość Pierwszego Śniadania w TOK-u. - Wszyscy po prostu zastanawiają się teraz chyba bardziej nie nad tym, czy Łukaszenka zostanie u władzy, ale jak i kiedy odbędzie się tej władzy zmiana. I to jest teraz główne pytanie na Białorusi - podkreślił. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Jak mówił jednak w Poranku Radia TOK FM Aleksander Smolar tego, czy Łukaszenka straci władzę, nikt nie wie. - W dużym stopniu to zależy od zachowania głównego aktora na tej scenie - czyli Moskwy. Czy Moskwa zdecyduje się na jakąś formę interwencji? Mnie się wydaje, że Kreml zrobi wszystko, by nie interweniować - podkreślił politolog z Fundacji Batorego. 

Na ile na Białorusi prawdopodobna jest interwencja rosyjska? 

Prowadzący program Piotr Maślak pytał zatem przedstawiciela Inicjatywy Wolna Białoruś na ile - jego zdaniem - prawdopodobna jest interwencja rosyjska. W weekend pojawiły się bowiem doniesienia o rozmowach telefonicznych, które prezydent Białorusi odbył w Władimirem Putinem. Rosyjski przywódca w niedzielnej w rozmowie z Łukaszenką potwierdził gotowość pomocy "w rozwiązaniu problemów" w ramach poradzieckiej organizacji bezpieczeństwa: Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

- Wszyscy są przekonani, że Łukaszenka blefuje. Że to już jest jego ostatnia zagrywka - stwierdził, zaznaczając, że rosyjska interwencja na Białorusi jest "nierealna". - Szczególnie w obecnej sytuacji koronawirusa. Poza tym rosyjska propaganda nie jest do tego przygotowana. Rosjanie nie przyjęliby prawdopodobnie takiej wojny dobrze i dla Putina byłby to duży problem - ocenił, dodając także, że "Białoruś jest skonsolidowana jak nigdy", a jej armia nie należy do najsłabszych. - Gdyby miało dojść do interwencji rosyjskiej, to z dużym prawdopodobieństwem musiałaby być to po prostu otwarta wojna, taka jak w XX wieku. A to jest mało prawdopodobne - stwierdził Grekowicz. 

Jaka powinna być polityka UE? 

O tym, jaka powinna być polityka UE w sprawie Białorusi mówił w TOK FM Aleksander Smolar. Jego zdaniem sytuacja jest bardzo trudna. - Nawet w przypadku małych państw interwencje zewnętrzne mają ograniczoną możliwość oddziaływania. Koniecznie jest manifestowanie solidarności ze społeczeństwem i kandydatką, która - wszystko na to wskazuje - wygrała wybory prezydenckie - zaznaczył. 

Dodał także, że Unia powinna postawić na "pomoc, ochronę i ewentualnie dać możliwość ucieczki z Białorusi osobom najbardziej zagrożonych". - Trudno sobie jednak wyobrazić, by UE mogła się posunąć daleko dalej, zwłaszcza że jednomyślności UE pewnie w tej sprawie nie będzie - ocenił.

W poniedziałek rano przebywająca na Litwie kandydatka w wyborach prezydenckich na Białorusi Swiatłana Cichanouska wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za losy kraju. Jak wyjaśniała, robi to po to, aby "kraj uspokoił się i wszedł w normalny rytm". "Byśmy wyzwolili wszystkich więźniów politycznych i w jak najkrótszym czasie przygotowali bazę prawną i warunki do organizacji nowych prezydenckich wyborów: prawdziwych, uczciwych i przejrzystych wyborów, które będą bezdyskusyjnie zaakceptowane przez społeczność międzynarodową" - oświadczyła Cichanouska. >> Czytaj więcej o tej sprawie

DOSTĘP PREMIUM