Poseł Kukiz'15 nowym ministrem rolnictwa? "Wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej"

Do zapowiadanej rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego coraz bliżej. Może ona objąć m.in. ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Jana Krzysztofa Ardanowskiego miałby zastąpić Jarosław Sachajko. Poseł Kukiz'15, wiceprzewodniczący klubu Koalicji Polskiej, komentował te spekulacje w Poranku Radia TOK FM.
Zobacz wideo

Według informacji portalu Interia poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko otrzymał propozycję przejścia do Zjednoczonej Prawicy i objęcia funkcji ministra rolnictwa i rozwoju wsi. W zamian miałby jednak "przyprowadzić" ze sobą pięcioro innych posłów z Koalicji Polskiej. Na antenie TOK FM Sachajko powiedział, że o takiej propozycji "dowiaduje się z mediów". - Niestety nasza polityka jest w ten sposób prowadzona, że pewne rzeczy wypuszcza się do mediów, a inne nie. To gra na polaryzację społeczeństwa - mówił.

- Nie sądzę, żeby ta informacja miała jakiś związek z polaryzacją społeczeństwa. Zwłaszcza że Interii powiedział pan: "przyznaję, że odbyłem pewne rozmowy, ale nie na tym poziomie" - zauważyła Dominika Wielowieyska. Poseł Sachajko odparł, że rozmowy na temat ewentualnego przejścia do Prawa i Sprawiedliwości lub Porozumienia Jarosława Gowina "ma od wielu lat". - Ale tu nie chodzi o to, żeby sobie "przechodzić". Ja zostałem wybrany przez Polaków z konkretnym programem i ten program chcemy, jako klub, realizować. Po drugie, wszystkie decyzje zapadają na Nowogrodzkiej. Z tego, co wiem, nikt z Pawłem Kukizem nie rozmawiał na ten temat. Ze mną też rozmowy na temat takiego stanowiska nie było - przekonywał.

Polityk Kukiz'15 powiedział też, że warunki, jakie - według mediów - miałaby stawiać mu Zjednoczona Prawica są "dość niegrzeczne". - Traktowano by mnie jako "alfonsa", który przyprowadzi jeszcze pięć osób. Przepraszam, ale od tego są liderzy ugrupowań, aby o takich rzeczach rozmawiać - skomentował.

Dopytywany przez Wielowieyską, czy, gdyby taka propozycja jednak padła, byłby gotowy objąć stanowisko ministra rolnictwa, Sachajko nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć. - Jeśli ja bym złożył taką twardą deklarację, to nasi słuchacze uważaliby, że jestem niepoważnym politykiem - powiedział i powtórzył, że dla niego najważniejsza jest realizacja programu, z którym szedł do wyborów parlamentarnych.

Jarosław Sachajko ministrem rolnictwa?

Jarosław Sachajko jest posłem od 2015 roku. Obecnie stoi na czele Parlamentarnego zespołu ds. ochrony zwierząt, praw właścicieli zwierząt oraz rozwoju polskiego rolnictwa. Kilka miesięcy temu rozpoczął dyskusję na temat wprowadzenia zmian w Ustawie o ochronie zwierząt, które ograniczyłby możliwości interwencji przez organizacje pozarządowe u prywatnych właścicieli zwierząt - nawet w przypadku, gdyby zwierzęta te były maltretowane lub trzymane w złych warunkach. 

Pomysł wywołał kontrowersje wśród przedstawicieli organizacji prozwierzęcych. Koalicja Polska szybko się od niego odcięła. 

Obecnie ministrem rolnictwa jest Jan Krzysztof Ardanowski, który pełni tę funkcję od czerwca 2018 roku. Od kilku tygodni media spekulują, że miałby stracić stanowisko w ramach zapowiadanej na jesień rekonstrukcji rządu. O tym, że Ardanowski jest "już skreślony" mówił w naszym radiu poseł Koalicji Polskiej Dariusz Klimczak.

Ardanowski nie należy do ulubieńców obrońców praw zwierząt. To on stoi m.in. za głośną specustawą dot. zwalczania ASF - zwaną "Lex Ardanowski" ułatwiającą odstrzał dzików. Pozytywnie wypowiada się również na temat wprowadzenia przepisów radykalnie ograniczających możliwości interwencji np. w przypadku maltretowania zwierząt czy trzymania ich w złych warunkach. W wywiadzie dla "Wprost" w maju stwierdził, że "działanie tak zwanych obrońców praw zwierząt jest podobne do całej propagandy hitlerowskiej wymierzonej przeciwko Żydom czy Słowianom". 

DOSTĘP PREMIUM