Szczerba: Zbigniew Rau twierdził, że sprawy na Białorusi nie są jednoznaczne

Nazwisko posła Raua nic nikomu w Europie nie mówi, nikt o nim nie słyszał. Generalnie nasza polityka zagraniczna jest na zakręcie - ocenił w TOK FM Michał Szczerba. Poseł KO zwrócił też uwagę na wypowiedzi nowego ministra na temat sytuacji na Białorusi, gdzie od blisko dwóch tygodni trwają protesty po wyborach prezydenckich, których zwycięzcą ogłoszono Alaksandra Łukaszenkę.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w czwartek, że dotychczasowy szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau zastąpi Jacka Czaputowicza i będzie nowym ministrem spraw zagranicznych.

Zdaniem Michała Szczerby najlepsze czasy polskiej dyplomacji już minęły. – Kiedyś był Krzysztof Skubiszewski, Władysław Bartoszewski czy Bronisław Geremek. A nazwisko posła Raua nic nikomu w Europie nie mówi, nikt o nim nie słyszał. Generalnie nasza polityka zagraniczna jest na zakręcie – ocenił poseł KO w rozmowie z Jackiem Żakowskim, nawiązując do tekstu autorstwa Agnieszki Osieckiej, w której Krystyna Janda śpiewała: "A ja jestem, proszę pana, na zakręcie// Moje prawo to jest pańskie lewo.". - To mogłaby zaśpiewać teraz polska polityka zagraniczna - doprecyzował polityk. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Michał Szczerba podkreślił, że choć spotkał posła Raua pierwszy raz dopiero w ubiegłym tygodniu, to wiele słyszał o jego "dokonaniach" w sejmowej Komisji spraw zagranicznych, której był szefem. – Mam informacje od kolegów z tej komisji, że podczas karnawału wolności na Białorusi, w czasie kampanii Swietłany Cichanouskiej, gdy społeczeństwo obywatelskie zaczęło się budzić, to to ciało milczało. A przewodniczący Rau twierdził, że sprawy na Białorusi nie są jednoznaczne – mówił gość Poranka Radia TOK FM.

Polityk Koalicji Obywatelskiej, który podczas białoruskich wyborów był w Mińsku, dodał, że nie chce tej wypowiedzi interpretować. Ale dodał, że on sam nie ma wątpliwości, po której stronie trzeba stanąć: tam, gdzie jest "wolność i demokracja", a nie tam, gdzie są "pałki i dyktatura". - Trzeba zrobić wszystko, żeby wielki karnawał wolności na Białorusi nie zmienił się w dramaty – stwierdził Szczerba. I przyznał, że nominacja dla Zbigniewa Raua budzi w nim wiele obaw. – Boje się, że polityka zagraniczna może stać się zakładnikiem polityki krajowej. Takie sygnały były już w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, gdy wmawiano Rafałowi Trzaskowskiemu, że chce uregulować kwestie mienia żydowskiego kosztem 500 plus, czy szczuto na zagranicznych inwestorów, którzy prowadzą w Polsce stacje telewizyjne czy portale – wyliczał polityk.

Zbigniew Rau ma na koncie kontrowersyjne wypowiedzi jeszcze jako wojewoda łódzki. Ciepło wypowiadał się o patrolach ONR na ulicach Łodzi, które miały rzekomo dbać o bezpieczeństwo. Poza tym nowy szef MSZ twierdzi, że od 1968 roku Europa jest opanowywana przez "cywilizację śmierci", której przedstawiciele "w ramach walki z globalnym ociepleniem" mają, jak stwierdził polityk, postulować "legalizację kanibalizmu". 

DOSTĘP PREMIUM