Kolizja limuzyny SOP w Augustowie. RMF: W samochodzie jechał były wiceszef MSWiA

Na trasie S8, na wyjeździe z Augustowa, doszło do kolizji limuzyny SOP. Nikomu nic się nie stało - poinformował PAP rzecznik Służby Ochrony Państwa ppłk SOP Bogusław Piórkowski. Jak podało RMF FM, w limuzynie przewożono byłego wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego.
Zobacz wideo

Jak podała Polska Agencja Prasowa, kolizja limuzyny SOP miała miejsce około godz. 11 na 729 km trasy S8, na wyjeździe z Augustowa. Z informacji przekazanych przez SOP wynika, że "do zdarzenia nie doszło z winy kierowcy SOP". Winę za kolizję ma - według SOP - ponosić kierowca samochodu osobowego, który włączając się do ruchu, nie zachował szczególnej ostrożności.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że autem osobowym kierował starszy mężczyzna; miał przyznać się do winy i otrzymał 220 zł mandat. W aucie SOP przewożona była osoba ochraniana.

Jak podało RMF FM, które jako pierwsze poinformowało o kolizji, limuzyną SOP przewożony był były wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński. 

Zieliński odszedł z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w listopadzie 2019 roku (pełnił tę funkcję od listopada 2015). Przez kilka lat (do września 2019) sprawował nadzór m.in. nad policją. 

W tym czasie był bohaterem wielu nietypowych sytuacji. Na jego "cześć" policjanci mieli wycinać konfetti, które zrzucono z helikoptera podczas obchodów Święta Niepodległości w Augustowie w listopadzie 2016 roku. W grudniu tego samego roku brał udział w konferencji, na której panie z Akademii Plus 50 odtańczyły hawajski taniec. 

Zieliński w limuzynie SOP?

W czerwcu portal tvn24.pl podawał, że mimo iż Zieliński nie jest już wiceszefem MSWiA - to nadal chroni go Służba Ochrony Państwa. "Grozić byłemu ministrowi mają funkcjonariusze służb PRL, którzy stracili emerytury wypracowane po roku 1990" - informowali dziennikarze. Z ich doniesień wynikało, że Zieliński został objęty ochroną na podstawie artykułu 3 ustawy o Służbie Ochrony Państwa. Zakłada on, że ochroną objęci są premier, prezydent czy szef MSWiA. "Ten sam artykuł daje też ministrowi możliwość objęcia ochroną 'innych osób ze względu na dobro państwa'. Tak właśnie ma być w przypadku Zielińskiego" - podawał tvn24.pl.

 

DOSTĘP PREMIUM