Jacek Jaśkowiak: Poradziliśmy sobie z organizacją wyborów, poradzimy z organizacją roku szkolnego

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, zdaje sobie sprawę, że w Niemczech po rozpoczęciu roku szkolnego wzrosła liczba zakażeń koronawirusem i że nie da się testować wszystkich nauczycieli. Jak przygotowuje zatem Poznań na nowy rok szkolny?
Zobacz wideo

- Przygotowaliśmy wytyczne sanitarne, materiały informacyjne dla dyrektorów szkół, pomagamy w zaopatrzeniu w płyny do dezynfekcji i maseczki - poinformował we wtorek minister edukacji Dariusz Piontkowski, mówiąc o przygotowaniu do rozpoczęcia roku szkolnego. Podał, że do szkół trafi 20 tys. termometrów bezdotykowych.

O przygotowaniach do roku szkolnego w "Wywiadzie politycznym" mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. - Przyzwyczailiśmy się, że najlepiej liczyć na siebie samego i jesteśmy przygotowani. Nikt nie wie, jak to się rozwinie. Szkoda, że w działaniach rządu zabrakło konsultacji z nauczycielami, bo oni są na pierwszej linii frontu - ubolewał Jaśkowiak. 

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

Dodał, że "zdaje sobie sprawę, że dzieci powinny iść do szkoły, ale również z tego, co się dzieje u naszych zachodnich sąsiadów." - Tam dzieci poszły miesiąc wcześniej i już mam sygnały od kolegów z Berlina, że to się przekłada na wzrost liczby zakażeń - wyjaśnił. 

Prowadząca audycję Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że w Poznaniu rekomendacja dla szkół ponadpodstawowych dotyczy nauczania hybrydowego, w ramach którego część uczniów ma przebywać stacjonarnie w szkole, a część uczyć się zdalnie. - Staramy się minimalizować możliwość zakażenia czy skokowe wzrosty. Najbardziej obawiamy się października, listopada, bo wtedy dochodzą zachorowania na grypę. W Polsce jest ich 2-3 miliony w skali roku. Jeżeli tych zakażeń będzie chociaż połowa tego, co w ubiegłych latach, to będzie problem z diagnostyką, czy to COVID-19, czy grypa - zauważył Jaśkowiak. Stwierdził też, że jeśli coś pójdzie nie tak, to odpowiedzialnością zostaną obarczeni samorządowcy. I że rząd może do tego użyć swojej "maszyny propagandowej". - Ale poradziliśmy sobie z organizacją wyborów, poradzimy z organizacją roku szkolnego - stwierdził. 

W związku z tym niektóre środowiska nauczycielskie zaapelowały o bezpłatne szczepienia na grypę wśród nauczycieli, a także testy przesiewowe na COVID-19 w szkołach. W przypadku ostatniego postulatu szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski już zapowiedział, że takie działania nie będą prowadzone bez wcześniejszych przesłanek o dużym zagrożeniu epidemicznym. - Nauczycieli powyżej 60 roku życia będziemy starali się zaszczepić na grypę. Dyskutujemy z kolegami z innych miast, w jakim zakresie będziemy to robić - zadeklarował Jaśkowiak. Testować na koronawirusa miasto też nie będzie. 

Dodał, że "jeżeli gdzieś wystąpią duże ogniska zapalne, to wtedy trzeba szukać rozwiązań wspólnie." - Dla mnie to jest jasne, że kosztami będziemy musieli się podzielić, niezależnie od buńczucznych zapowiedzi rządzących. Mamy świadomość, że na pewno nie będziemy mieli pokrytych wszystkich kosztów, tak jak od dawna nie mamy pokrytych wszystkich kosztów edukacji, bo subwencja pokrywa raptem około czterdziestu procent wszystkich kosztów - mówił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

DOSTĘP PREMIUM