Prof. Andrzej Elżanowski o "piątce dla zwierząt": Ich ochrona nie może być zależna od ministerstwa rolnictwa

- Ochrona zwierząt nie może być całkowicie zależna od Ministerstwa Rolnictwa, bo konflikt interesów jest oczywisty. To jest najistotniejszy problem ochrony zwierząt w Polsce. Nigdy to nie będzie działało, dopóki wyłącznie odpowiedzialne będzie Ministerstwo Rolnictwa - na antenie TOK FM mówił przewodniczący Polskiego Towarzystwa Etycznego.
Zobacz wideo

- Tym razem wierzę w dobrą zmianę. Drugi raz ma znaczenie. Ten pierwszy raz ma znaczenie. Inicjatywa wychodząca ze środowisk PiS-u - mówił prof. Andrzej Elżanowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Etycznego w "Poranku Radia TOK FM" o tym, czy w obecne zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat ochrony zwierząt można wierzyć. 

W nowym prawie PiS zapowiada tzw. "piątkę dla zwierząt". W ramach tej "piątki" znajdują się takie hasła jak: humanitarne traktowanie, kontrola społeczna ochrony zwierząt, precyzyjne prawo, bezpieczne schroniska i zakaz trzymania zwierząt na łańcuchach. 

Maciej Głogowski, prowadzący audycję dopytywał jednak jeszcze o to, dlaczego teraz można tym razem wierzyć. 

- Na pewno wiedza o tym, że minister Ardanowski oszukał opinię publiczną, że nastąpią reformy, ścisłe przestrzeganie przepisów i wzór fiński. To wszystko nie nastąpiło i o tym również prezes wiedział. To w sumie razem nadało impetu tej zmianie - wymieniał argumenty Elżanowski. Dodał, że wydaje mu się to ważne, że jest środowisko wewnątrzpisowskie, które to obecnie popiera.

- Dlaczego dopiero teraz przyszedł moment? - dopytywał Maciej Głogowski. 

- Moment jest dogodny politycznie, bo do wyborów jest daleko. Taki ruch robi się w momencie względnej stabilizacji politycznej. Żałuję, że nie nastąpiło to wcześniej - stwierdził prof. Elżanowski. 

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

Za absolutnie najważniejsze uznał zakaz hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego.

- Ochrona zwierząt nie może być całkowicie zależna od Ministerstwa Rolnictwa, bo konflikt interesów jest oczywisty. To jest najistotniejszy problem ochrony zwierząt w Polsce. Nigdy to nie będzie działało, dopóki wyłącznie odpowiedzialne będzie Ministerstwo Rolnictwa, z tego co wiem, ma to być jakoś uwzględnione w tym projekcie - wyjaśnił więcej. Tak jednostka odpowiedzialna wg niego powinna być np. w MSW.

- Dlaczego warto zakazać hodowli zwierząt na futra? - pytał jeszcze Głogowski. 

- To jest upiorny biznes, który naraża jedne z najbardziej wrażliwych i inteligentnych ssaków na bezkresne cierpienia, znęcanie się - powiedział jego gość. Przekonywa, że zakaz takiej hodowli można wprowadzić natychmiast. - I mam nadzieję, że zostanie wprowadzony, bo jest bezdyskusyjne z punktu widzenia etycznego - mówił prof. Elżanowski. 

Jednak mecenas Karolina Kuszlewicz, rzeczniczka ds. ochrony praw zwierząt przy Polskim Towarzystwie Etycznym jest bardziej sceptyczna. - Mam poczucie powrotu do przeszłości sprzed trzech lat, gdy projekt utknął w Sejmie  - mówiła w rozmowie z Jakubem Janiszewskim, w "Popołudniu" TOK FM. Stwierdziła, że trudno ocenić, jak to skończy się tym razem.

- Póki co mamy ministra Ardanowskiego w rządzie, politykę strzelania do dzików i kilka zmian nowelizacyjnych, które każą wątpić w konsekwencje Prawa i Sprawiedliwości, jeśli chodzi o ochronę zwierząt - przekonywała. I jak dodała: - Już kilka razy za rządu PiS przechodziliśmy przez ryzyko, że zostaną ograniczone kompetencje organizacji społecznych.

Jak zauważyła, projektu PiS jeszcze nikt nie widział, a w samych zapowiedziach są niejasności. - Na przykład jest zakaz trzymania psów na krótkiej uwięzi. Czy to znaczy, że w ogóle zakażą trzymać psy na łańcuchach, czy wydłużą uwięź do 5 metrów? - pytała mec. Kuszlewicz.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM