PO skończy z "wyścigiem na oburzenie PiS-em"? Sienkiewicz: Pora przypomnieć sobie kluczową zasadę

Bartłomiej Sienkiewicz na antenie TOK FM przekonywał, że teraz jej najlepszy moment na zmiany w Platformie Obywatelskiej. - Hasła krytyki odbieramy z pokorą. W nich jest sporo racji i trzeba to oczywiście przerwać - powiedział.
Zobacz wideo

Na wstępie prowadząca Poranek TOK FM Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że od polityków Platformy Obywatelskiej od lat słychać te same hasła o konieczności zmian w partii czy "nowego otwarcia". Mówiono o tym zarówno po wyborach w 2015 roku, w 2019, jak i po ostatnich wyborach prezydenckich. - Czyli co, minęło pięć lat w opozycji, a państwo wciąż nie wiedzą, czym jest lub powinna być Platforma? To po co państwo idą każdego dnia do roboty? - dziwiła się dziennikarka.

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

- Ten ciąg zaniepokojeń Platformą (…) jest oczywiście faktyczny. Tylko proszę wziąć pod uwagę, że w międzyczasie zmieniły się władze w Platformie, mieliśmy kluczowe wybory parlamentarne i prezydenckie, które były niesłychanie trudne. Teraz mamy trzy lata spokoju. To nie będzie już czas wyborczy. Problem takiej zmiany szeregów w środku przeprawy był niesłychanie trudny. Teraz jest okres, by te wszystkie zapowiedzi weszły w życie - odparł Sienkiewicz.

Dodał, iż jest "gorąco przekonany", że to właśnie teraz jej najlepszy moment, by od zapowiedzi przejść do konkretów. - Hasła krytyki odbieramy z pokorą. W nich jest sporo racji i trzeba to oczywiście przerwać - powiedział.

"Wyścig na oburzenia"

Sienkiewicz przyznał, że polityka PO od kilku lat polegała na "udziale w wyścigu na oburzenia". - To znaczy - kto bardziej się oburzy na PiS. Takie było zapotrzebowanie i naszego elektoratu, i takie były realia bezradnej opozycji wobec tego, co PiS robił w Polsce, dysponując cały czas stabilną większością w parlamencie. I myślę, że (…) pora przypomnieć sobie kluczową zasadę, że partie są od reprezentowania konkretnych interesów konkretnych grup społecznych - mówił gość TOK FM.

Dalej Sienkiewicz przekonywał, że partie liberalne na całym świecie mają teraz problemy, ponieważ "liberalizm nie jest tym, co jest uważane za przyszłościowy kierunek". - My zawsze byliśmy reprezentantami klasy średniej, ale przez ostatnie lata klasa średnia się podzieliła. Nie jest już tym, czym była kilka lat temu. Musimy więc na nowo zdefiniować własne interesy i to, jakie grupy społeczne chcemy reprezentować - wyjaśniał polityk PO.

I zastrzegł, że jeżeli w ciągu najbliższych trzech lat Platforma nie będzie w stanie "zredefiniować siebie i tego, co chciałaby osiągnąć", to będzie "pełen obaw o przyszłość formacji".

Kto nowym szefem klubu?

Przed Koalicją Obywatelską wybory nowego szefa klubu parlamentarnego. Jak wskazywał Sienkiewicz, jest to "bardzo specyficzna pozycja". - Na tym stanowisku nie jest potrzebny wizjoner, ale ktoś, kto potrafi wokół siebie zjednoczyć zdecydowaną większość klubu i ma zaufanie - powiedział. Podkreślał, że to, czym zajmuje się szef klubu to "żmudna organizacyjna i codzienna praca". - Potrzebujemy kogoś, kto zjednoczy klub, będzie człowiekiem kompromisu i równocześnie takiej nieustępliwej linii. To ma być ktoś, kto jest naszym kolegą czy koleżanką, ale równocześnie ktoś, kto potraf narzucić tempo prac - wyjaśniał gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM