Borowski przysłowiem recenzuje projekt ustawy o reprywatyzacji: Jak na garbatego, to całkiem niezły

- Ta ustawa, przynajmniej jeśli chodzi o Warszawę, kompletnie blokuje reprywatyzację. (...) Z punktu widzenia lokatorów to jest dobrze, gorzej z punktu widzenia dawnych właścicieli - mówił w TOK FM Marek Borowski, komentując projekt ustawy dotyczący reprywatyzacji, nad którym właśnie pracuje Senat.
Zobacz wideo

W czwartek senatorowie kilku połączonych komisji dyskutowali nad przyjętą w sierpniu przez Sejm ustawą usprawniającą wypłatę odszkodowań lokatorom poszkodowanym w wyniku reprywatyzacji. Sprawa ta jest nierozwiązana i budzi kontrowersje. Przez brak kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej w Polsce przez lata kwitł handel roszczeniami, nieruchomości nie zawsze były przejmowane przez prawdziwych spadkobierców ich dawnych właścicieli, a lokatorzy tracili dach nad głową. Projekt, nad którym senatorowie debatowali w czwartek, został wysunięty przez rządzących. On również nie stanowi kompleksowego rozwiązania problemu reprywatyzacji. Zakłada jednak m.in. zakaz zwrotu budynków, w których mieszkają lokatorzy. 

Prowadzący piątkowy Poranek TOK FM Jacek Żakowski o opinię na temat proponowanych zmian pytał swojego gościa - senatora Marka Borowskiego. 

- Jest takie powiedzenie, może niezbyt ładne, że kiedy jeden pan pyta drugiego, jak trzeci wygląda, to on odpowiada, że jak na garbatego, to całkiem nieźle - stwierdził Borowski. 

I podał, że "bez kompletnej ustawy reprywatyzacyjnej, która zamknie ten temat, wszystkie tego rodzaju ustawy będą tylko komplikowały sytuację". - One z jednej strony coś będą naprawiać, ale z drugiej, coś będą psuć. Ta ustawa, przynajmniej jeśli chodzi o Warszawę, kompletnie blokuje reprywatyzację. (...) Z punktu widzenia lokatorów to dobrze - powiedział senator. Zaznaczył jednak, że w gorszej sytuacji znajdą się dawni właściciele nieruchomości (lub ich spadkobiercy), którzy z jednej strony nie stracą praw do nieruchomości, ale z drugiej - na mocy tej właśnie ustawy - nie będą mogli ich odzyskać. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

W takich sytuacjach z reguły spadkobiercom lub dawnym właścicielom płaci się odszkodowania. Według Borowskiego proponowana przez rządzących ustawa nie precyzuje dokładnie, kto miałby je płacić - samorząd czy państwo (od kilku lat istnieje specjalny Fundusz Reprywatyzacji). Senator podkreślał, że w największym stopniu problemem reprywatyzacji w naszym kraju obciążona jest Warszawa, której sytuacja finansowa i tak nie jest dobra. Wielomilionowe odszkodowania dla spadkobierców dawnych właścicieli nieruchomości stanowiłyby więc dodatkowe obciążenie.

- Przepytałem pana Kaletę [Sebastiana, wiceministra sprawiedliwości - red.], kto będzie płacił te odszkodowania. Pan minister powiedział, że wydaje mu się, że Fundusz Reprywatyzacji, ale może się myli - mówił w TOK FM senator Borowski. - To wszystko są więc działania doraźne, które coś załatwiają na krótką metę - dodał, mówiąc o całym projekcie ustawy.

Senackie komisje wprowadziły do projektu szereg poprawek, którymi niebawem zajmie się już cały Senat. Poprawki mają między innymi ułatwić procedurę umorzenia postępowania dekretowego (czyli postępowania dotyczącego zwrotu nieruchomości) w momencie, gdy nie jest możliwe ustalenie części stron postępowania, i ochronić miasto przed roszczeniami majątkowymi właścicieli budynków. Zmiany doprecyzowują także kwestię wypłat z Funduszu Reprywatyzacji.

Reprywatyzacja. Problem nierozwiązany od trzech dekad

W Polsce, jak wskazał w rozmowie z red. Żakowskim Marek Borowski, reprywatyzacja w dużej mierze dotyczy Warszawy i przebiega na nieco innych zasadach. Po wojnie - na mocy tzw. dekretu Bieruta - na własność miasta przeszły wszystkie grunty leżące w jego granicach. Miało to przyspieszyć odbudowę zrujnowanej Warszawy. Po roku 1989 dawni właściciele (lub ich spadkobiercy) ruszyli do sądów, by odzyskiwać swoje utracone mienie. Nie było (i wciąż nie ma) jasnych zasad, które określałyby zwroty nieruchomości. Polska jako jedyny kraj dawnego Bloku Wschodniego nie przyjęła kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej, choć rządzący podejmowali ponad 20 prób w tej sprawie. 

DOSTĘP PREMIUM