Na Nowogrodzkiej spotkanie ws. nowej umowy koalicyjnej oraz rekonstrukcji rządu. Terlecki zdradza szczegóły

W siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej trwa czwarta tura rozmów liderów Zjednoczonej Prawicy ws. nowej umowy koalicyjnej oraz rekonstrukcji rządu. W spotkaniu uczestniczą m.in.: prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski i Jarosław Gowin z Porozumienia.
Zobacz wideo

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany przez dziennikarzy przed wejściem do siedziby PiS o jego wcześniejszą wypowiedź o rozmowach koalicyjnych, które mogły zostały odebrane jako ostrzeżenie dla mniejszych koalicjantów odparł: - Bardzo się cieszę, że tak zostały odebrane, taka była intencja.

Pytany czy po rekonstrukcji pozostanie 14 resortów powiedział, że wszystko się okaże, gdy się "ostatecznie dogadamy". - Dziś jest czwarta runda, to już jest najwyższy czas - dodał. Pytany o czym głównie toczą się rozmowy, Terlecki powiedział, że o rekonstrukcji rządu oraz listach wyborczych w wyborach parlamentarnych. Jak dodał, z pewnością będzie jedna lista, ponieważ - jego zdaniem - mniejsze partie nie dostałyby się do parlamentu.

Terlecki mówił wcześniej we wtorek dziennikarzom, że rozmowy koalicyjne "nie będą trwać w nieskończoność i nie możemy w nieskończoność przewlekać decyzji dotyczących rekonstrukcji".

- Nasi koalicjanci muszą się jednak dogadać z nami, a nie chcemy oczywiście tworzyć faktów dokonanych, ale nie może być też tak, że ta rekonstrukcja będzie odkładana w czasie bez jakichś rozsądnych decyzji z ich strony - mówił. Dopytywany na czym polega problem i co jest teraz "kością niezgody", odpowiedział: - Rozmawiamy głównie o dwóch sprawach w przyszłym porozumieniu, które ma zostać podpisane: to jest kwestia podziału czy kształtu rządu po rekonstrukcji, a także kwestia list wyborczych w przyszłych wyborach parlamentarnych.

Jak może wyglądać rząd po rekonstrukcji?

Szef PiS Jarosław Kaczyński pytany przez tygodnik "Sieci" jaki dokładnie ma być kształt rządu po zmianach odpowiedział, że rozmowy są w toku. - Mamy 37 działów administracji rządowej, obszarów tematycznych, które trzeba na nowo poukładać merytorycznie i politycznie. Następnym etapem będzie już konkretna rozmowa, kto będzie za co odpowiadał. Liczę, że się szybko porozumiemy, ale możliwe, iż trochę się to przeciągnie. Nie zależy to wyłącznie ode mnie" - zaznaczył lider PiS.

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany w poniedziałek w RDC czy w tym tygodniu opinia publiczna pozna więcej szczegółów o tym jak będzie wyglądał nowy gabinet premiera Mateusza Morawieckiego, odparł, że według zapowiedzi zmiany nastąpią na przełomie września i października. - W związku z tym nie ma też presji czasowej na to, żeby to musiało być w tym tygodniu. Ale oczywiście myślę, że zależy już wszystkim stronom tych dyskusji, aby zakończyć te rozmowy. Stworzyć zmodyfikowany rząd, skonsolidować co najmniej kilka ministerstw i faktycznie przejść do realizacji już tych wszystkich celów programowych, o których wcześniej mówiliśmy - powiedział Müller.

Rekonstrukcja rządu związana jest z nową umową koalicyjną: PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, która dotyczy nie tylko kwestii obsady stanowisk, ale także spraw programowych. Dotychczasowa umowa koalicyjna obowiązywała do wyborów prezydenckich.

Prezes PiS w rozmowie z PAP na początku sierpnia zapowiedział, że rekonstrukcja rządu odbędzie się we wrześniu lub najdalej na początku października. Jak dodał, plan zakłada zmniejszenie liczby resortów do 12, a koalicjanci z Solidarnej Polski i Porozumienia otrzymaliby po 1 tece ministerialnej. - Przy takiej liczbie ministerstw, to po prostu wynika ze zwykłej arytmetyki, i to tak traktowanej bardzo - można powiedzieć - szczodrze dla naszych koalicjantów - podkreślił.

Według informacji PAP, po jednym z wcześniejszych spotkań liderów Zjednoczonej Prawicy wstępnie została zaakceptowana przez wszystkie strony liczba resortów, które pozostaną po rekonstrukcji rządu. Rzecznik rządu w ubiegłym tygodniu zaznaczył, że ostatecznych decyzji, co do kształtu rządu jeszcze nie ma. Podkreślał jednak, że maksymalna liczba ministerstw po rekonstrukcji wyniesie 14 lub 15. W obecnym rządzie Mateusza Morawieckiego funkcjonuje 20 ministerstw.

DOSTĘP PREMIUM