10 lat okresu przejściowego ws. zwierząt futerkowych. Poprawka PSL na pewno spodoba się hodowcom

Opozycja jest podzielona priorytetowym dla Jarosława Kaczyńskiego projektem dot. zwierząt. - Jako PSL zgłosimy poprawkę w sprawie hodowli zwierząt futerkowych, żeby okres przejściowy w tej sprawie wynosił 10 lat - zapowiedział w TOK FM szef PSL-u. Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że chodzi o przygotowanie "przedsiębiorców na zmiany". Klub KO chce m.in. poprawki dotyczącej czipowania zwierząt.
Zobacz wideo

PiS chce jak najszybciej, najlepiej podczas zaczynających się dziś obrad Sejmu, przyjąć przepisy, które firmuje Jarosław Kaczyński. Przeciwko regulacjom, które oznaczają m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, protestują przedsiębiorcy i rolnicy. Nowelizację skrytykowali już kilkukrotnie minister rolnictwa oraz część polityków Zjednoczonej Prawicy.

Kilkaset osób - przeciwników zmian ustawowych - protestuje od rana przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. 

Regulacje, które promuje Jarosław Kaczyński, dzielą też opozycję. Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza proponowana przez PiS ustawa o ochronie zwierząt ma zbyt szeroki zakres. – Wrzucono do niej wszystko. Z chęcią zagłosowałbym, za poprawą dobrostanu zwierząt czy zakazem trzymania ich na łańcuchu. Jednak są też tam rzeczy, których poprzeć nie możemy, jak kwestia uboju rytualnego, bo tutaj chodzi o polskich rolników, przedsiębiorców i ich rodziny. To jest 7 mld zł! - mówił prezes PSL-u.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Gospodarz Poranka Radia TOK FM Maciej Głogowski kontrował, zwracając uwagę, że według ekonomistów łączna wartość eksportu skór futerkowych i mięsa z uboju rytualnego to zaledwie 0,09 proc. polskiego PKB. Ale szef ludowców nie odpuszczał i przekonywał, że mówimy o kwestiach dotyczących tysięcy polskich rodzin, które żyją z takiego biznesu. – Jako PSL zgłosimy poprawkę w sprawie hodowli zwierząt futerkowych, żeby okres przejściowy w tej sprawie wynosił 10 lat. Trzeba przygotować przedsiębiorców na zmiany. Natomiast jeśli chodzi o ubój rytualny, to trzeba rozmawiać z importerami z krajów arabskich czy Izraela nad ew. zmianą sposobu prowadzenia tej działalności - przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Zdaniem szefa PSL - PiS i Andrzej Duda - oszukali rolników w czasie ostatnich kampanii wyborczych. – Prezydent lansował się przed wyborami jako pierwszy chłop Rzeczpospolitej. Wcześniej czy później polska wieś wystawi rachunek, tym przebierańcom i faryzeuszom, którzy idą na polską wieś i przed wyborami opowiadają bajeczki. Potem i tak robią swoje, żeby rozgrywać politycznych koalicjantów czy ministra rolnictwa – mówił Kosiniak-Kamysz.

Posłowie KO chcą wesprzeć Kaczyńskiego. Ale mają też swoje poprawki

- W żadnym kraju nie ma tak długiego okresu przejściowego. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że rok, dwa lata wystarczą - tak Małgorzata Kidawa-Błońska komentowała propozycję zgłoszoną przez szefa PSL-u. Wicemarszałkini Sejmu z KO dodała, że zmiany dotyczące hodowli zwierząt futerkowych powinny zostać uchwalone jak najszybciej, "a ludzie powinni mieć szansę na przebranżowienie".

Największy klub opozycyjny ma też swoje pomysły dotyczące ochrony praw zwierząt. Chce poprawek w projekcie Prawa i Sprawiedliwości, m.in. dotyczących ich czipowania.  - Bez tego nie uporządkujemy sprawy bezdomnych zwierząt - podkreśliła Kidawa-Błońska.

Posłanka Katarzyna Piekarska, która od lat angażuje się w sprawy dotyczące ochrony zwierząt, zapowiedziała z kolei w rozmowie z PAP, że nowelizację firmowaną przez PiS poprze 100 członków klubu KO.

Przypomnijmy, że jedynym klubem opozycyjnym, który nie zamierza popierać zmian w prawie o ochronie zwierząt, jest Konfederacja.

Pierwsze czytanie nowelizacji ma się zacząć w Sejmie o 16.

DOSTĘP PREMIUM