PiS wycofuje się z "bezkarności plus". "To był przepis dla kasty, żaden inny kraj tak daleko nie poszedł"

Prawo i Sprawiedliwość ma wycofać projekt ustawy dotyczący bezkarności urzędników. Jak mówił w TOK FM ekspert Fundacji ePaństwo Krzysztof Izdebski, w żadnych innych krajach tego typu przepisy nie były wprowadzane. - Nikomu to nie przyszło do głowy - mówił.
Zobacz wideo

O wycofaniu projektu noweli ustawy "covidowej" dotyczący odpowiedzialności urzędników poinformował w Sejmie szef klubu PiS Ryszard Terlecki. - W tej sytuacji go wycofamy, ponieważ widzicie państwo, jak wyglądają w tej chwili głosowania. Wrócimy do tego z pewnością - powiedział. 

Poprzeć tego projektu nie chcieli posłowie Solidarnej Polski. Ich zdaniem, funkcjonariusze publiczni muszą ponosić odpowiedzialność za podejmowane decyzje. - Ostateczna decyzja wciąż jest przed nami, ale ja skłaniałbym się do tego, by zagłosować przeciwko - mówił reporterowi TOK FM Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski. 

Przypomnijmy krótko, w projekcie ustawy nazwanej przez opozycję jako "bezkarność plus" pierwotnie zapisano, że "nie popełnia przestępstwa ten, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym". Po sprzeciwie ze strony ludzi Ziobry zapisy nieco doprecyzowano, dodając do paragrafu stwierdzenie, że przestępstwo nie jest popełniane, jeśli "dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego". Zdaniem ludzi z partii Ziobry poprawki te były jednak niewystarczające.

"Nie dajmy się sprowokować do chwalenia tego projektu"

O nowelizację ustawy Agnieszka Lichnerowicz pytała Krzysztofa Izdebskiego z Fundacji ePaństwo. Według eksperta, nowy przepis nieco zawężał krąg osób i spraw, za które można uniknąć odpowiedzialności. - Bo ten oryginalny pomysł dawał w zasadzie możliwość każdemu i każdej z nas bardzo szerokiego wachlarzu zachowań przestępczych bez ponoszenia odpowiedzialności - podał ekspert. Zaznaczał jednak, że nie można "dać się sprowokować do chwalenia tego projektu", bo problem, że przedstawiciele władzy chcą sobie zapewnić bezkarność cały czas zostaje".

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Wykonałem takie ćwiczenie i sprawdziłem, czy w innym krajach takie rozwiązania zostały przyjęte i w tym sensie ta ustawa jest na pewno wyjątkowa, bo nigdzie indziej nikomu nawet do głowy nie przyszło, żeby coś takiego wprowadzać - mówił o proponowanych przez PiS zmianach Izdebski.

W przypadku innych państw, jak dodał, zdarzało się, że ograniczano nieco konkurencyjność i przejrzystość zamówień publicznych, ale "standardy nie zostały naruszone". - A ten przepis [dotyczący bezkarności - red.] narusza wszystkie standardy, łącznie z podstawowymi standardami państwa prawa - przekonywał gość TOK FM. - Polska konstytucja stanowi, że władze działają na podstawie i w ramach przepisów prawa. Tu nie ma od tego wyjątków (...). Dla mnie to jest przepis, który tworzy jakąś wyjątkową kastę i daje głębokie poczucie niesprawiedliwości wśród innych obywateli - dodał.

DOSTĘP PREMIUM