Sejm uchwalił zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego

W serii nocnych głosowań Sejm uchwalił nowelizację ustawy dotyczącej praw zwierząt. Projekt zakładał m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja w szeregach Zjednoczonej Prawicy.
Zobacz wideo

Za przyjęciem nowelizacji głosowało 356 posłów, w tym zdecydowana większość klubu Koalicji Obywatelskiej i cały klub Lewicy, a także większość klubu PiS. Przeciw było 75 posłów, w tym 38 z klubu PiS (w tym gronie znalazł się m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski), 22 z PSL i 11 z Konfederacji. 

W czasie nocnego głosowania w Sejmie przywrócono przepis ograniczający ubój rytualny tylko do tego na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Wcześniej wykreśliła go sejmowa komisja rolnictwa - na wniosek Konfederacji. Kwalifikacje osób uprawnionych do uboju rytualnego, jego warunki i metody określać ma w drodze rozporządzenia minister rolnictwa w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych. Według poprawek podmiotom wykonującym ubój rytualny ma przysługiwać rekompensata z budżetu państwa z tytułu ograniczenia lub zaprzestania tej działalności.

Poprawki zakładają też m.in. wykluczenie cyrków z listy podmiotów, które mogą sprowadzać zwierzęta z zagranicy.

Przyjęta została również poprawka zakładająca, że nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

Ustawa o ochronie praw zwierząt. Nowelizacja bez notyfikacji

W czasie głosowań posłowie Konfederacji zwracali marszałek Sejmu Elżbiecie Witek uwagę, że projekt powinien przejść procedurę notyfikacji Komisji Europejskiej. - Jestem zdziwiony, że moja lewa strona sceny politycznej zapomniała, że jesteśmy członkiem Unii Europejskiej. Bronię wolności religijnej, uboju wielokulturowego jako przedstawiciel ugrupowania narodowego i powołuję się na przepisy Unii Europejskiej, co wynika z opinii biura analiz Sejmu. Ten projekt wymaga procedury notyfikacji Komisji Europejskiej - podkreślał z sejmowej mównicy poseł Konfederacji Jakub Kulesza.

Nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt

Projekt zamian w ustawie o ochronie zwierząt autorstwa PiS zakłada zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Nowe prawo ma zakazać również trzymania zwierząt domowych na uwięzi na stałe oraz używania kolczatek, zaś w przypadku tymczasowego uwiązania długość uwięzi musi wynosić min. 6 m i zapewniać zwierzęciu korzystanie z powierzchni co najmniej 20 m.kw.

Losy ustawy o ochronie zwierząt

Pierwsze czytanie projektów PiS i KO odbyło się w środę wieczorem, potem trafiły one do komisji rolnictwa i rozwoju wsi. Komisja poparła wniosek o uchwalenie przez Sejmu zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Zdecydowała też, że z dwóch poselskich projektów ustaw (autorstwa PiS i KO) mających na celu zwiększenie ochrony prawnej zwierząt, projekt przygotowany przez PiS będzie wiodącym.

Na czwartkowym briefingu prasowym w Sejmie poseł PiS Marek Suski zapowiedział zgłoszenie podczas drugiego czytania projektu poprawek przywracających zapisy dot. uboju rytualnego oraz uzupełniających projekt o rekompensaty dla prowadzących firmy zajmujące się ubojem rytualnym. Dodał, że będzie rok okresu przejściowego.

W projekcie PiS zapisano, że ustawa ma wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia, a w przypadku zmian dotyczących zakazu hodowli zwierząt na futra i uboju rytualnego po 12 miesiącach od ogłoszenia. Ponadto - jak powiedział Suski - wnioskodawcy przyjęli z projektu Koalicji Obywatelskiej zapisy dotyczące tzw. emerytur dla zwierząt, np. psów policyjnych, które były na służbie.

Ustawa o ochronie praw zwierząt. Rozłam w koalicji?

Głosowanie w Sejmie poprzedziła burzliwa dyskusja wewnątrz koalicji Zjednoczonej Prawicy, nad którą zawisło nawet widno rozpadu. - Przyjmujemy do wiadomości stanowisko PiS, natomiast my uzależniamy głosowanie nad tą ustawą od wprowadzenia naszych poprawek - wyrzucenia z niej uboju rytualnego albo wprowadzenia długiego vacatio legis, aby branża mogła się przygotować - powiedziała PAP rzeczniczka Porozumienia, posłanka Magdalena Sroka.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował w, że prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński stwierdził, że obecne negocjacje, dotyczące rekonstrukcji rządu nie mają sensu, skoro "dotychczasowi koalicjanci" występują z innym programem, z innymi pomysłami, z innymi wskazaniami do głosowań niż cały klub.

Terlecki informował, że każdemu członkowi klubu PiS, który zagłosuje niezgodnie z rekomendacją klubu ws. ustawy o ochronie zwierząt będą groziły konsekwencje, łącznie z zawieszeniem w prawach członka partii. Szef klubu PiS dodał, że jeśli "sytuacja do tego zmusi" rekonstrukcja rządu nastąpi bez uzgodnień z Solidarną Polską i Porozumieniem. Wykluczył opcję rządu mniejszościowego.

- Jeżeli zajdzie taka sytuacja, to pójdziemy na wybory, oczywiście sami - dodał Terlecki.

DOSTĘP PREMIUM