Jarosław Kaczyński wyrzuci Zbigniewa Ziobrę z rządu? "To wiązałoby się ze sporymi perturbacjami"

Solidarna Polska pokazała Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie zamierza podporządkowywać się jego decyzjom. Czy karą będzie pozbycie się Zbigniewa Ziobry z rządu? Zdaniem Pawła Poncyljusza, byłego wiceministra w rządzie PiS-u, to bardzo ryzykowny scenariusz.
Zobacz wideo

Czy po wczorajszym zerwaniu negocjacji koalicyjnych i braku aprobaty koalicjantów dla ustawy o ochronie zwierząt Zjednoczona Prawica nadal jest koalicją? – to główna polityczna zagadka ostatnich godzin. Marek Suski, poseł PiS, ocenił w piątek rano w RMF FM, że koalicji już nie ma. - Nasi byli koalicjanci, myślę, powinni pakować biurka – dodał. Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller powiedział w Polsat News, że scenariusz rządu mniejszościowego powinien być brany pod uwagę.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

W te deklaracje nie wierzy Paweł Poncyljusz z Koalicji Obywatelskiej. – To są takie strachy na Lachy. Jest jakaś próba straszenia, ale każda strona wie, że na końcu trzeba będzie po męsku porozmawiać. To tylko stroszenie piórek – ocenił były wiceminister gospodarki w rządzie PiS w latach 2006-2007.

Zdaniem Poncyljusza Porozumienie, którego prawie wszyscy posłowie wstrzymali się od głosu ws. ochrony zwierząt, jest już "dogadane z PiS". – Jarosław Gowin może wrócić do rządu kosztem Jadwigi Emilewicz – wskazał gość Poranka Radia TOK FM. Dodajmy, że wicepremier Emilewicz - inaczej jak większość Porozumienia - zagłosowała za nowelizacją, którą promuje Jarosław Kaczyński.

Ale nie ma co mówić o zgodzie w przypadku PiS i Solidarnej Polski. Bronią w walce z liderem SP Zbigniewem Ziobrą miałyby być słynne zapisy ograniczające odpowiedzialność urzędników za decyzje podejmowane w czasie pandemii. - Jeśli (ustawa) weszłaby w życie, to Ziobro straciłby instrument do szantażowania innych polityków w koalicji. To byłoby wybicie mu kłów, którymi kąsa kolegów – ocenił rozmówca Jacka Żakowskiego.

Kaczyński wyrzuci Ziobrę z rządu?

Inną drogą do rozwiązania problemu jest wyrzucenie Zbigniewa Ziobry z rządu. Ale to, jak uważa Paweł Poncyljusz, wiązałoby się ze sporymi perturbacjami. – Kaczyński pozbyłby się wtedy 18 posłów, którzy mogą być kluczowi dla utrzymania większości w Sejmie - powiedział. I zwrócił uwagę, że parlamentarzystów Solidarnej Polski nie byłoby łatwo przeciągnąć na stronę rządu. – Ziobro tak kształtuje członków swojej partii, że są mu głęboko oddani i pójdą za nim w bój, jeśli trzeba. Z drugiej strony frakcje w PiS się utwardzają i nawet Morawiecki zaczyna budować swoją. Pytanie, do kiedy Kaczyński będzie bronił premiera, gdy na horyzoncie pojawi się argument utraty większości w Sejmie – zastanawiała się poseł KO.

Zupełnie inną ocenę sytuacji w koalicji przedstawił wcześniejszy gość Jacka Żakowskiego. Rzecznik Porozumienia Jan Strzeżak przekonywał, że nie ma żadnych przesłanek, by w Zjednoczonej Prawicy miało dojść do zmian. - Gdyby politycy koalicji mieli identyczne poglądy, to byśmy tworzyli jedną partię. Mamy różne wrażliwości w kwestiach światopoglądowych czy gospodarczych. Dlatego tworzymy trzy różne formacje. Są punkty, w których się nie zgadzamy, ale to nie znaczy, że mamy nie budować koalicji. Różnice zdań są normalne – mówił w Poranku Radia TOK FM.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM