Michał Wójcik: Próba odwołania Ziobry oznacza wybory, które są prezentem dla PO, LGBT i mafii

Zastępca Zbigniewa Ziobry w resorcie sprawiedliwości przekonywał dziś na konferencji prasowej, że "jakakolwiek próba odwołania ministra sprawiedliwości oznacza wybory, które są prezentem dla PO i LGBT".
Zobacz wideo

- Solidarna Polska jest lojalnym koalicjantem. Zjednoczona Prawica wygrywa wybory, gdy jest zjednoczona. Gdy jest podzielona, pokłócona, przegrywa - co pokazuje historia III RP - przekonywał wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik na konferencji prasowej. 

To odpowiedź na sytuację w koalicji rządzącej. Koniec Zjednoczonej Prawicy i wcześniejsze wybory - tym Prawo i Sprawiedliwość grozi swoim koalicjantom. Solidarna Polska i Porozumienie nie chcą bowiem poprzeć firmowanego przez Jarosława Kaczyńskiego projektu zaostrzającego ustawę o ochronie zwierząt w obecnym kształcie. W tle są także negocjacje nt. nowej umowie koalicyjnej i rekonstrukcji rządu.

Od rana pojawiają się w mediach wypowiedzi, jakoby minister sprawiedliwości był niewrażliwy na sprawy dotyczące zwierząt. To po prostu kłamstwo. Nie kto inny, jak Zbigniew Ziobro doprowadził do tego, że powstał projekt, który diametralnie zmienia sytuację zwierząt, podnosząc kary za znęcanie się nad zwierzętami - mówi dalej Wójcik. Przekonywał też, że to resort Zbigniewa Ziobry stał za zamknięciem schroniska w Radysach. - Proszę zapytać organizacji broniących praw zwierząt. W schronisku lata całe znęcano się nad zwierzętami, nikomu nie udawało się zwalczyć tego, a dzięki Zbigniewowi Ziobrze prokuratorzy wkroczyli do schroniska - twierdził.

Jak również przekonywał, że to Zbigniew Ziobro jest symbolem dobrej zmiany. - Twardej walki z przestępcami, z mafiami lekowymi i vatowskimi, a także twardego, stanowczego "nie" dla organizacji LGBT, które wchodzą do polskich szkół... - wymieniał zastępca Ziobry. 

Według niego też Zbigniew Ziobro jest "symbolem tego, że Bruksela nigdy nie wprowadzi swoich subiektywnych zasad praworządności. Polska nigdy nie zgodzi się na zabieranie środków europejskich, póki ministrem sprawiedliwości jest Zbigniew Ziobro." 

A na koniec zapowiedział, że "jakakolwiek próba odwołania ministra sprawiedliwości oznacza wybory".

- Wybory, które są prezentem dla Platformy Obywatelskiej, LGBT. Wybory, na które czekają mafie lekowe i paliwowe, które przez ostatnie 5 lat były zwalczane. Na to nie ma naszej zgody - mówił, broniąc pozycji Solidarnej Polski w koalicji. 

DOSTĘP PREMIUM