OKO.press: PiS chciał koalicji z samym Gowinem, a on odparł, że się "nie sprzeda". Wszyscy boją się zemsty Ziobry

"PiS sondował możliwość podpisania dwustronnej umowy koalicyjnej z Porozumieniem. Jarosław Gowin taką możliwość wykluczył." - podał portal OKO.press, powołując się na informacje od "osoby z kierownictwa partii".
Zobacz wideo

PiS sondował ponoć możliwość podpisania dwustronnej umowy koalicyjnej z Porozumieniem. A Jarosław Gowin taką możliwość wykluczył. Z informacji serwisu wynika, że na Nowogrodzkiej rośnie obawa przed Ziobrą: krążą nawet plotki, że prokuratura we Wrocławiu analizuje interesy szefa premiera Mateusza Morawieckiego.

Niezgoda wokół ustawy o ochronie zwierząt doprowadziła do największego w historii kryzysu w koalicji. Mówi się o jej rozpadzie i o przedterminowych wyborach, które mogłyby się odbyć wiosną. Szykuje się weekend kuszenia polityków, którzy mogliby wzmocnić PiS. Przede wszystkim trójki polityków z Koalicji Polskiej związanych z Pawłem Kukizem i wicepremier Jadwigi Emilewicz z Porozumienia. Emilewicz zagłosowała za ustawą o ochronie zwierząt wbrew stanowisku swojej partii, za to zgodnie z wolą PiS.

Według informacji OKO.press z dwóch źródeł w Zjednoczonej Prawicy obecna wicepremier miała otrzymać propozycję objęcia w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego teki ministra finansów.

Z rozmów serwisu z politykami koalicji wynika, że twarda postawa prezesa PiS to reakcja na serię wystąpień ludzi Ziobry, którzy odmawiali przyjęcia warunków podpisania umowy koalicyjnej. PiS ponoć badał gotowość czołowych polityków Porozumienia do podpisania podpisania dwustronnej umowy koalicyjnej z Porozumieniem. Jarosław Gowin jednak to wykluczył, bo "nie jest człowiekiem, który sprzeda się dla stołka”.

DOSTĘP PREMIUM