Kryzys w Zjednoczonej Prawicy. Bielan: Byłoby dobrze, gdyby Jarosław Kaczyński został premierem

Byłoby dobrze, gdyby prezes PiS Jarosław Kaczyński został jeszcze raz premierem - powiedział Adam Bielan. Po raz pierwszy szef Prawa i Sprawiedliwości kierował rządem ponad 10 lat temu, w koalicji z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin.
Zobacz wideo

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy - wywołany brakiem poparcia koalicjantów dla dwóch ważnych projektów PiS - to, zdaniem europosła Adama Bielana, dobry moment na powrót Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera.

- Pozycja Jarosława Kaczyńskiego w Prawie i Sprawiedliwości jest absolutnie niepodważalna. To prezes jest twórcą tej formacji, charyzmatycznym liderem. Jego pozycja nie wynika z tego, że jest prezesem, tylko z tego, że ma olbrzymią charyzmę.  Uważam, że dobrze by było, gdyby prezes Jarosław Kaczyński został jeszcze raz premierem - napisał europoseł na łamach "Super Expressu".

Prezes PiS po raz pierwszy stał na czele rządu w latach 2006-2007, gdy jego partia rządziła razem z Samoobroną Andrzeja Leppera i LPR Romana Giertycha. Rządy Kaczyńskiego skończyły się przedterminowymi wyborami, które PiS przegrał. I do 2015 roku rządziła koalicja PO-PSL.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy

Powodem najpoważniejszego jak do tej pory kryzysy w Zjednoczonej Prawicy jest postawa Solidarnej Polski i Porozumienia w sprawie pakietu przepisów dot. ochrony zwierząt - nazywanych "piątką Kaczyńskiego" oraz projektu, który gwarantuje bezkarność urzędników za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt została uchwalona dzięki wsparciu opozycji - Solidarna Polska głosowała przeciwko, a większość parlamentarzystów Porozumienia wstrzymała się od głosu. Przepisy dot. urzędniczej bezkarności zostały zdjęte z porządku obrad Sejmu, bo nie było szans dla ich poparcia.

Według liderów Prawa i Sprawiedliwości postawa koalicjantów oznacza rozpad Zjednoczonej Prawicy. Decyzje ws. ewentualnej dalszej współpracy mają zapaść w poniedziałek.

DOSTĘP PREMIUM