Sawicki w koniec Zjednoczonej Prawicy nie wierzy: "Dojna zmiana" zbyt obsiadła spółki, by zostawić rząd

Jak skończy się kryzys w Zjednoczonej Prawicy? Choć liderzy PiS powtarzają, że czas przygotować się na rząd mniejszościowy, to nie wszystkich to przekonuje. - Za dwa tygodnie "polska zjednoczona prawica" będzie jeszcze bardziej zjednoczona, niż była przed czwartkowymi głosowaniami - wieszczył w TOK FM Marek Sawicki. Krzysztof Brejza porównuje obecny kryzys do wydarzeń z 2007 roku.
Zobacz wideo

Tak spektakularnego kryzysu Zjednoczonej Prawicy, która rządzi Polską od 215 roku, jeszcze nie widzieliśmy. Koalicjantów poróżniły przepisy o ochronie zwierząt, zwane "piątką Kaczyńskiego" oraz regulacje gwarantujące urzędnikom bezkarność za decyzje podejmowane w czasie pandemii koronawirusa.

PiS nie chce rozmawiać z Solidarną Polską i Porozumieniem o nowej umowie koalicyjnej. Bo jak stwierdzić miał Jarosław Kaczyński: "Nie będzie ogon merdał psem".

- Gdyby Jarosław Kaczyński wyrzucił Ziobrę z koalicji, to Koalicja Polska zdecydowałaby się na wejście do takiej koalicji rządowej? - pytała Marka Sawickiego Dominika Wielowieyska.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł.

- Na takie pytanie poważny polityk w ogóle nie powinien odpowiadać - zaczął były minister rolnictwa w rządzie PO-PSL. Ale odpowiedzieć się zdecydował, choć nie wprost. - Polska "rozzjednoczona" chwilowo prawica za kilka dni ponownie będzie polską zjednoczoną prawicą - stwierdził, nawiązując do nazwy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Argumentem, który ma przemawiać z tym, są zdaniem polityka PSL-u, głosowania nad poprawkami do ustawy dotyczącej ochrony praw zwierząt. Bo choć Solidarna Polska całości nowelizacji nie poparła - wbrew stanowisku najważniejszego w koalicji Prawa i Sprawiedliwości - to ramię w ramię z PiS odrzucała wszelkie poprawki zgłaszane przez opozycję.

- Zawsze można zostawić otwartą furtkę do mieszkańców wsi. Zawsze będzie można powiedzieć: myśmy byli inni niż ten niedobry Jarek. To jest dalej ten syndrom polskiej zjednoczonej prawicy, która łowi po skrzydełkach (walczy o wyborców innych partii - w przypadku ust. o ochronie zwierząt o elektrorat PSL-u i Konfederacji - red.). A w sprawie ustawy bezkarnościowej (której poprzeć nie chciała SP oraz Porozumienie i projekt wycofano z porządku obrad - red.), to przecież ten przepis bezkarnościowy powstał w resorcie sprawiedliwości. To ludzie Ziobry wysłali go do KPRM, a dziś protestują - przekonywał. I dodał: "nie obawiajcie się - za dwa tygodnie polska zjednoczona prawica będzie jeszcze bardziej zjednoczona niż była przed czwartkowymi głosowaniami".

Gość Wyborów w TOK-u uważa, że jest też inny powód - chyba najważniejszy. Bo udział w Zjednoczonej Prawicy to nie tylko mandaty poselskie, fotele rządowe. Lista "prezentów", które przynosi współrządzenie z PiS, jest znacznie dłuższa. - Ani wyborów, ani rządu mniejszościowego nie będzie. "Dojna zmiana" zbyt obsiadła wszystkie spółki, rady i agendy, żeby mogła pozwolić sobie na to, by zostawić rząd. W weekend spotkają się z rodzinami, przyjaciółmi i zmienią zdanie - stwierdził Marek Sawicki.

Z opinią byłego ministra zgodził się Jacek Wilk z Konfederacji. - Za chwilę koniec końców się dogadają. Ten cały umocowany mocno układ w spółkach nie będzie skłonny, żeby się tego pozbywać - ocenił. Jego zdaniem "nie ma kryzysu, jest tylko impas w negocjacjach" koalicyjnych.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy. W co gra Kaczyński?

Nieco inaczej na sytuację w koalicji rządowej patrzy senator KO Krzysztof Brejza. Jak mówił w TOK FM, istotą obecnego "głębokiego kryzysu" jest rozprawa ze Zbigniewem Ziobrą. - Mamy do czynienia z podobną sytuacją jak w 2007 roku. Wtedy odbyła się próba pacyfikacji środowiska związanego z Andrzejem Lepperem (Samoobrona razem z LPR tworzyła koalicję z PiS - red.). Ziobro jest w oczach Kaczyńskiego takim Brutusem. I Kaczyński chce go zawczasu rozbroić - argumentował.

Zdaniem Brejzy o obecnej rozgrywce stoją naprzeciw siebie dawaj "uzbrojeni zawodnicy". - Kaczyński oczywiście kontroluje cały aparat władzy. Z drugiej strony stoi Zbigniew Ziobro - prokurator generalny kontrolujący prokuraturę, zbierający masę informacji, także o Mateuszu Morawieckim, i być może o samym Jarosławie Kaczyńskim - powiedział senator Koalicji Obywatelskiej.

Mimo kryzysu... warto rozmawiać

A jak to wszystko patrzy osoba, która współtworzy Zjednoczoną Prawicę? - Sytuacja jest trudna - przyznała posłanka Magdalena Sroka. Rzeczniczka prasowa Porozumienia Jarosława Gowina błyskawicznie dodała, że jej partia chciałaby wrócić do rozmów koalicyjnych. - Tym bardziej że trwały od kilku tygodni i właściwie były na finiszu. Jestem pewna, że Zjednoczona Prawica znajdzie konsensus - podkreśliła w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

- Czy pani partia zostanie w koalicji z PiS, gdy dojdzie do rozwodu z Solidarną Polską? - dopytywała dziennikarka. - Wydaje się, że ten trójkąt, w którym funkcjonujemy od poprzedniej kadencji, to najlepsze rozwiązanie. Ale w polityce niczego nie można wykluczyć... W obecnym momencie uważamy, że warto rozmawiać - odpowiedziała dyplomatycznie rzeczniczka Porozumienia.

DOSTĘP PREMIUM