Co dalej z koalicją? Ziobro zwołał specjalną konferencję. "Nawet w rodzinie dochodzi do konfliktów"

- Jestem przekonany, że to projekt, który ma przed sobą wielką przyszłość i może jeszcze wiele dla Polski zrobić - tak o Zjednoczonej Prawicy mówił na specjalnie zwołanej konferencji Zbigniew Ziobro. Podkreślał, że Solidarna Polska dalej jest gotowa do rozmów.
Zobacz wideo

O godzinie 13 rozpoczęło się spotkanie władz Prawa i Sprawiedliwości w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy. Kwadrans przed tym wydarzeniem konferencję zwołał szef Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Towarzyszyli mu wiceministrowie, również członkowie SP. - Jesteśmy w sytuacji pewnych emocji, które zawsze polityce towarzyszą. Ale ten czas, który jest związany z emocjami, jest też czasem, który pozwala na prowadzenie dialogu - zaczął Zbigniew Ziobro.

- Po pierwsze uważam, że Zjednoczona Prawica jest dobrem. Ta koalicja przyniosła wiele dobrego Polsce, wiele pozytywnych zmian w różnych obszarach. Nie jesteśmy zapewne idealni, ale jesteśmy dużo lepsi od tych, którzy byli przed nami i jestem przekonany, że to projekt, który ma przed sobą wielką przyszłość i może jeszcze wiele dla Polski zrobić - przekonywał minister sprawiedliwości. Przyznał, że "nawet w rodzinie kochających się ludzi czasem dochodzi do konfliktów". Po czym zaczął wymieniać projekty, które udało mu się w Ministerstwie Sprawiedliwości przeforsować właśnie w obszarze rodziny (np. zakaz odbierania dzieci z uwagi na biedę).

Ziobro o Zjednoczonej Prawicy: Warto, aby dalej trwała

- Ta koalicja jest dobrem i ta koalicja, przy pewnych napięciach, warto, aby dalej trwała. Takie jest moje przekonanie - powiedział jasno Ziobro. Nadmienił, że pewnie napięcia pojawiają się nawet wewnątrz wielkich partii. Jak dodał, najlepszym tego dowodem jest, chociażby ostatnie głosowanie w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, gdzie nie wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości byli "za".

- Jestem przekonany, że właśnie mądrość koalicji naszej, która z istoty swojej musi wiązać się z pewnymi różnymi czasami odrębnościami, jeżeli chodzi o sprawy programowe, pozwala dojść również do porozumienia i do znalezienia kompromisów w tak trudnych czasami sprawach, tak ważnych, jeżeli chodzi o ochronę zwierząt i ważnych, jeśli chodzi o sytuację polskiej wsi - mówił dalej minister sprawiedliwości.

Ziobro przyniósł zresztą na konferencję program Zjednoczonej Prawicy. - Nie mamy przekonania, że naruszyliśmy ten program w jakimkolwiek punkcie - powiedział. - Ten projekt ma sens i ma przyszłość. Musimy rozmawiać - dodał w kontekście rządowej koalicji.

Drugą część konferencji Ziobro poświęcił dyskusji o tzw. ustawie bezkarnościowej. Solidarna Polska od początku była przeciw jej zapisom. Forsowali ją z kolei politycy PiS. Projekt miał być omawiany na ostatnim posiedzeniu Sejmu, ale PiS go wycofał.

Minister podkreślał, że nawet w sytuacjach nadzwyczajnych - takich jak koronawirus - należy pamiętać, że prawo jest i powinno być równe wobec wszystkich. - Projekt w sprawie odpowiedzialności urzędników wymagał rozmowy, są sytuacje wymagające, by osoby podejmujące najtrudniejsze decyzje mogły działać bez lęku, jesteśmy gotowi rozmawiać, ale trzymając się zasady, że prawo wobec wszystkich jest równe - przekonywał szef Solidarnej Polski.

- Mamy jeszcze czas zastanowić się nad tym, by to, co przez wiele lat dawało nam dobre efekty mogło dalej trwać - podsumował Ziobro.

Kryzys w koalicji

Od czwartku przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości powtarzają, że de facto koalicji rządowej już nie ma. Poseł Marek Suski i inni politycy partii rządzącej wskazywał, że "byli koalicjanci" mogą powoli się pakować. Wszystko z powodu postawy Solidarnej Polski i Porozumienia ws. przepisów dotyczących bezkarności urzędniczej i ochrony zwierząt. W tle jest spór między Zbigniewem Ziobro a Mateuszem Morawieckim o władzę na prawicy, a także zapowiadana od kilku tygodniu rekonstrukcja rządu. 

DOSTĘP PREMIUM