Andrzej Stankiewicz: Jarosław Kaczyński będzie kontynuować serial poniżania Zbigniewa Ziobry

- Jeżeli koalicjanci uznali, że do siebie nie pasują, to powinni podjąć męskie decyzje, a nie przeciągać tego serialu. Jestem trochę tym zażenowany - stwierdził w TOK FM redaktor Andrzej Stankiewicz.
Zobacz wideo

"Podjęto decyzje o zdecydowanych rozstrzygnięciach. O szczegółach poinformujemy w stosownym czasie" - tak brzmi oficjalny komunikat po zakończeniu narady kierownictwa PiS w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy. Nieoficjalnie zaś mówi się, że decyzja dotycząca ewentualnego dalszego udziału Solidarnej Polski w koalicji rządzącej i dymisji Zbigniewa Ziobry zapadnie najwcześniej w środę, bo wtedy ma dojść do spotkania Ziobry z Jarosławem Kaczyńskim. "Gorący" polityczny poniedziałek w TOK FM komentował Andrzej Stankiewicz.

- Byłem zdumiony samym procesem negocjacji w sprawie rekonstrukcji rządu toczonym w czasie epidemii w Polsce, dzieciaków wracających do szkół, służby zdrowia, która może nie ma zapaści, ale generalnie znajduje się w pewnych problemach czy sytuacji gospodarczej, która się pogarsza. Uważałem, że to jest pewien zdumiewający festiwal. Ale kiedy obserwuje to, co się teraz dzieje, to jeszcze bardziej mi się oczy otwierają - stwierdził w pierwszym zdaniu zastępca redaktora naczelnego portalu Onet.pl.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Gość Karoliny Lewickiej przekonywał, że konflikty, które teraz obserwujemy nie są nowe, lecz narastały od wielu lat. Teraz zwyczajnie "wypłynęły na wierzch". Niemniej jednak, dziennikarz podkreślał, że jeżeli koalicjanci "uznali, że do siebie nie pasują, to powinni podjąć męskie decyzje, a nie przeciągać tego serialu". - Jestem trochę tym zażenowany - skwitował.

Co dalej ze Zjednoczoną Prawicą?

Jaka będzie przyszłość Zjednoczonej Prawicy? Stankiewicz zaznaczył, że z informacji, które pojawiały się w weekend wynikało jasno, że Jarosław Kaczyński jest zdeterminowany, by pozbyć się z rządu Zbigniewa Ziobry. - Dziś Ziobro się ewidentne cofnął. Liczy na to, że się jakoś jednak z Kaczyńskim dogada - powiedział gość TOK FM nawiązując do poniedziałkowej konferencji szefa Solidarnej Polski, w którym ten zapewniał, że jest gotowy do rozmów i mówił, że "warto, by koalicja nadal trwała". Zdaniem wicenaczelnego Onetu, jeżeli Kaczyński zobaczył dziś, że Ziobro się cofa i nie jest tak silny, jak się wydaje - to będzie kontynuował serial jego poniżania. 

Kaczyński wejdzie do rządu?

Prowadząca "Wywiad polityczny" Karolina Lewicka zastanawiała się, na ile prawdziwe są pogłoski dotyczące wejścia do rządu samego Jarosława Kaczyńskiego. - Nawet jeśli Kaczyński zostanie premierem, bo takie rozwiązanie rzeczywiście się pojawia (...), to on nie unieważni tego zasadniczego pojedynku - odparł Andrzej Stankiewicz. - To jest pojedynek metrykalny. Jarosław Kaczyński ma 71 lat i nie będzie wieczny w polskiej polityce. A to [Ziobro i Morawiecki - red.] są 50-latkowie, którzy wiedzą, że w ich pokoleniu ta władza wpadnie w czyjeś ręce i każdy z nich uważa, że to w jego ręce - dodał.

Gość TOK FM wskazał też, że wejście prezesa PiS do rządu byłoby "korzystniejsze dla Zbigniewa Ziobry, bo osłabiony zostałby Mateusz Morawiecki". Co więcej - jak twierdził dziennikarz - politycy Solidarnej Polski przyjmują takie rozwiązanie bardzo pozytywnie. W takiej sytuacji bowiem minister sprawiedliwości nie musiałby "raportować", czy uzgadniać swoich projektów z Morawieckim, ale mógłby to robić bezpośrednio z prezesem. 

DOSTĘP PREMIUM