Wyznanie wiary Tadeusza Cymańskiego. "My swoje miejsce w szeregu znamy"

Nie zadzieramy nosa, jesteśmy otwarci na krytykę, nie jesteśmy łapczywi, nie obawiamy się publicznej konfrontacji - jak z rękawa sypały się deklaracje lojalności Solidarnej Polski wobec PiS z ust Tadeusza Cymańskiego. Z politykiem SP rozmawiała Karolina Lewicka.
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro spotkali się w poniedziałek, by rozmawiać o kryzysie w Zjednoczonej Prawicy. Dziś rzeczniczka PiS poinformowała, że minister sprawiedliwości usłyszał, jakie warunki musi spełnić Solidarna Polska, by utrzymać koalicję. - Teraz czekamy na odpowiedź Solidarnej Polski; mamy nadzieję, że będzie ona pozytywna - mówiła Anita Czerwińska.

Z nieoficjalnych informacji pojawiających się w mediach wynika, że wśród tych warunków jest poparcie przez Solidarną Polskę ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra, a także nowelizacji ustawy any-Covidowej, wprowadzającej tzw. przepisy bezkarnościowe (artykuł 10d zwalnia z odpowiedzialności prawnej każdego, kto łamie przepisy lub obowiązki służbowe w imię walki z epidemią). 

Głosowanie nad tymi właśnie przepisami unaoczniło tlący się od pewnego czasu konflikt w szeregach  Zjednoczonej Prawicy. W nocy z czwartku na piątek, mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw "piątce dla zwierząt" opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu. Później politycy PiS wielokrotnie podkreślali, że koalicja Zjednoczonej Prawicy już nie istnieje.

Ale to nie koniec postulatów, jakie prezes PiS miał wysunąć wobec lidera SP. W doniesieniach medialnych pojawia się również żądanie lojalności i ograniczenia wygórowanych oczekiwań względem stanowisk w rządzie, a także podawane przez niektórych oczekiwanie odwołania ze stanowiska Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego. 

Cymański: Nie opuściliśmy PiS

Tadeusz Cymański przyznał w TOK FM, że choć nie chce komentować niepotwierdzonych doniesień, to wydają się one "logiczne". Największych pokładów optymizmu szukał jednak w samym fakcie prowadzenia rozmów. - To optymistyczny sygnał, że rozmowa była, że była długa, że będą następne - mówił.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

I wytrwale przekonywał Karolinę Lewicką, że przez 5 lat istnienia Zjednoczonej Prawicy Solidarna Polska "wielokrotnie zdała egzamin lojalności". - W moim głębokim przekonaniu my w żadnej kardynalnej pozycji programowej nie opuściliśmy PiS - deklarował. I dodał: "Wierzę w to, że odpowiedzialność będzie ważniejsza niż różnice. A jak były złe rzeczy, to trzeba to wyjaśnić, skomentować, wyciągnąć wnioski. Jesteśmy otwarci na krytykę, to PiS jest hegemonem. My nie zadzieramy nosa, ale mamy podniesione czoło. (...) Nie jesteśmy łapczywi, nie obawiamy się publicznej transparentnej konfrontacji".

Nawiązywał do wypowiedzi wicerzecznika PiS Radosława Fogla, który sugerował, że w konflikcie na linii PiS - SP chodzi również o złe praktyki. Jako przykład podał sytuację z lipca, kiedy premier Mateusz Morawiecki brał udział w negocjacjach unijnego budżetu i funduszu odbudowy po kryzysie wywołanym pandemią, a w tym czasie na Twitterze europoseł SP Patryk Jaki wzywał go: "Weto albo śmierć!".

"My swoje miejsce w szeregu znamy"

Cymański przyznał, że stara się widzieć w trwającym kryzysie nie zagrożenie, a szansę. - Na poprawienie działania koalicji, na powiedzenie sobie, co nas boli, co nas martwi, co mamy sobie do zarzucenia. My swoje miejsce w szeregu znamy - zapewniał. I przyznał, że koalicja Zjednoczonej Prawicy to "małżeństwo z rozsądku". - Ale doświadczenie mówi, że takie małżeństwa najdłużej trwają - dorzucił.

Pytany o polityczne ambicje Zbigniewa Ziobry, o którym mówi się, że marzyło mu się przejęcie politycznej schedy po szefie PiS, przyznał, że minister sprawiedliwości jest dla SP tym, kim Jarosław Kaczyński dla PiS. - Zbigniew Ziobro jest numerem 2 na celowniku opozycji. Nie chcę go tu złocić i idealizować (...). Nie zostawimy go na lodzie, daliśmy mu prawo do negocjacji. Ufam, że znajdzie zrozumienie w tych negocjacjach - stwierdził poseł. I dorzucił: "Do końca tygodnia będzie porozumienie, jestem o tym przekonany". 

Dziś w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński spotkał się z liderem Porozumienia, Jarosławem Gowinem. Do rozmów dołączył również premier Mateusz Morawiecki. Tymczasem szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka zapowiedział wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości

DOSTĘP PREMIUM