"Ziobro zostanie, ale konflikt za chwilę powróci". Były minister sprawiedliwości tłumaczy, jaki będzie tego powód

Zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego nie dojdzie do wyrzucenia Zbigniewa Ziobry ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Ale, jak ocenił w TOK FM były szef MS, "konflikt za chwilę powróci". Kwiatkowski kieruje obecnie senacką komisją ustawodawczą, która zaczyna prace nad przyjętą przez Sejm "piątką dla zwierząt".
Zobacz wideo

Blisko tydzień trwa kryzys w koalicji rządowej i końca nie widać. Czy przy tak słabym tempie podejmowania decyzji ws. przyszłości Zjednoczonej Prawicy możliwe jest wyrzucenie Solidarnej Polski za "postawienie" się PiS?

Zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego trzęsienia ziemi i np. wyrzucenia z rządu lidera SP nie należy się spodziewać. -  Moim zdaniem minister Ziobro dziś zostanie, ale jednocześnie wydaje mi się, że jeżeli prezes Kaczyński będzie chciał wprowadzić swoich ludzi do prokuratury, to ten konflikt za chwilę powróci - ocenił w Poranku Radia TOK FM były szef resortu sprawiedliwości, a obecnie senator niezależny.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Władza Ziobry nad prokuraturą jest kluczowa dla polityka Solidarnej Polski, bo daje możliwości prowadzenia działań nie tylko wobec przeciwników politycznych. Dlatego, jak tłumaczył Kwiatkowski w rozmowie z Maciejem Głogowskim, najlepiej byłoby rozdzielić funkcje ministra od stanowiska prokuratora generalnego. -  Bo kiedy stanowiska są rozdzielone, to nikt nie ma wątpliwości, że prokuratura działa w imieniu obywatela, a nie określonego ugrupowania politycznego - argumentował. Połączenie stanowisk było, przypomnijmy, jedną z najważniejszych decyzji, jakie podjęła prawica po wygraniu wyborów w 2015 roku.

"Piątka dla zwierząt" w Senacie

Krzysztof Kwiatkowski kieruje senacką komisją ustawodawczą, która zaczyna prace nad przyjętą w miniony czwartek przez Sejm nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Jak mówił w TOK FM, w Senacie jest większość, by regulacje poprzeć. Ale senatorowie chcą poważnie poprawić przepisy zwane "piątką dla zwierząt", "piątką Kaczyńskiego". Dlatego na posiedzenie komisji zaproszono przedstawicieli wszystkich zainteresowanych stron. Będą więc przedstawiciele największych ogólnopolskich organizacji zajmujących się pomocą dla zwierząt, ale też reprezentanci rolników i przedsiębiorców zajmujących się hodowlą zwierząt futerkowych.

Zdaniem Kwiatkowskiego najmniej wątpliwości i uwag senatorów dotyczy właśnie tej branży. Znacznie więcej uwagi poświęcone ma być regulacjom, które faktycznie wpłyną na poprawę losu zwierząt oraz dotyczą zakazu uboju rytualnego.

- Zgadzam się z argumentami organizacji prozwierzęcych, że ta nowelizacja nie definiuje mechanizmów dotyczących tego, co nas boli najbardziej - bezdomności zwierząt. A wiemy, jak to zjawisko ograniczać, przez kastrację, sterylizację, czipowanie zwierząt - wyliczał. Warto przypomnieć, że poprawki dotyczące takich regulacji przepadły podczas ekspresowych prac sejmowych komisji.

Jak wyjaśnił senator, zmian wymagają też przepisy firm, które prowadzą sprzedaż mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. - Jeżeli ktoś prowadzi legalną działalność gospodarczą, taką jak ubój drobiu czy bydła, to nie może być tak, że w bardzo krótkim czasie wprowadza się przepisy mówiące, że nie będziemy eksportować mięsa do krajów muzułmańskich. I mówię to jako osoba, która kocha zwierzęta. Jak ktoś wprowadza tak szybkie ograniczenie (jak w przypadku przepisów o uboju rytualnym - red.), to trzeba zagwarantować rekompensaty, odszkodowania, umożliwić przekwalifikowanie się - uważa Kwiatkowski.

W nowelizacji nie ma żadnych konkretnych zapisów dotyczących ewentualnych odszkodowań dla tych, którzy stracą na ograniczeniu uboju rytualnego. Jedynym gwarantem są deklaracje polityków PiS, m.in. Marka Suskiego, który w Sejmie przedstawiał nowelizację dotyczącą ochrony zwierząt.

DOSTĘP PREMIUM