Kapuściany protest przed Sejmem. 356 główek kapusty, które "symbolizują puste łby posłów popierających likwidacje rolnictwa"

Przed budynkiem Sejmu pojawiło się 356 główek kapusty, każda ma tabliczkę z nazwiskiem posła, który głosował za nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Protest przygotowali rolnicy i hodowcy, którzy sprzeciwiają się tzw. piątce Kaczyńskiego.
Zobacz wideo

"Kapusta głowa pusta" - napisał na Twitterze Michał Kołodziejczak, lider Agronii, informując o proteście. Wyjaśnił, że "główki kapusty symbolizują puste łby posłów popierających likwidacje rolnictwa w Polsce". Warzyw jest 356 - jak 356 posłów, którzy poparli w ubiegłym tygodniu nowelizację przepisów o ochronie zwierząt. Do każdej kapusty dołączona jest tabliczka z nazwiskiem konkretnego posła.

Jak zapowiedział Kołodziejczak, po zakończeniu protestu kapusta trafi do warszawskiego ZOO. - Zjedzą ją słonie, żyrafy, inne zwierzęta - dodał. Lider protestu poinformował, że każda główka kapusty kosztuje 1,50 zł. - I tyle dziś wynosi wartość jednego posła - uważa Kołodziejczak.

Przedstawiciele organizacji rolniczych przyjechali dziś do Warszawy, by wziąć udział w pracach senackiej komisji ustawodawczej, która zaczęła dyskusję nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Szef komisji - senator Krzysztof Kwiatkowski - mówił dziś w Poranku Radia TOK FM, że senacka większość jest za zmianą przepisów dotyczących zwierząt. Ale na pewno przygotuje poważne zmiany w przepisach zwanych "piątką Kaczyńskiego". Jak wyliczał Kwiatkowski, w nowelizacji powinny się znaleźć np. regulacje, które wpłyną na ograniczenie bezdomności zwierząt oraz przepisy, które będą gwarantowały rekompensaty tym, którzy stracą na ograniczeniu uboju rytualnego.

Rolnicy nie chcą "piątki Kaczyńskiego"

To nie pierwszy protest organizacji zrzeszających rolników i hodowców. Przed tygodniem zorganizowali manifestację przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej. Doszło do przepychanek z policją.

Protestującym udało się dostać do biur PiS, gdzie zostawili swój apel o nieprzyjmowanie zmian dot. przepisów o ochronie zwierząt. Potem co najmniej kilkaset osób przeszło na ul. Wiejską i kontynuowało protest przed budynkiem parlamentu.

DOSTĘP PREMIUM