Jarosław Kaczyński ma wejść do rządu Morawieckiego. Porozumienie czeka na powrót Gowina

Szef komitetu ds. bezpieczeństwa - takie stanowisko ma objąć Jarosław Kaczyński. - Bardzo się cieszymy, że takie informacje się pojawiają. Dobrze byłoby, gdyby wszyscy liderzy byli w rządzie - tak doniesienia na temat najnowszych ustaleń komentował w TOK FM Jan Strzeżek z Porozumienia.
Zobacz wideo

Lekiem na kryzys Zjednoczonej Prawicy ma być wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego. Z informacji PAP wynika, że szef PiS ma wejść do rządu i zostać szefem komitetu ds. bezpieczeństwa. -  Bardzo cieszymy się, że takie informacje się pojawiają - komentował w Poranku Radia TOK FM Jan Strzeżek, który jest wicerzecznikiem Porozumienia Jarosława Gowina.

Jak argumentował, "Jarosław Kaczyński jest jednym z trzech liderów Zjednoczonej Prawicy". - Dobrze byłoby, gdyby wszyscy ci liderzy byli w rządzie, a obecnie tylko jeden z nich zasiada w rządzie. Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński są poza rządem i uważam, że bardzo dobrze byłoby, gdyby wszyscy znaleźli się w rządzie po rekonstrukcji rządu - przekonywał.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Nadpremier, nadprezydent ma zająć stanowisko wicepremiera bez teki? Czego ma pilnować? Czy Morawiecki i Ziobro nie skoczyli sobie do gardeł podczas posiedzenia Rady Ministrów? - pytała prowadząca program Karolina Lewicka.

- Ja bym tego tak nie określał. Bardziej powiedziałbym, że Jarosław Kaczyński chce się bardziej zaangażować w działania rządu, jako bardzo doświadczony polityk - odpowiedział wicerzecznik Porozumienia. I dodał, że scenariusza dotyczącego nowego stanowiska dla prezesa PiS nie należy rozpatrywać w kategoriach osłabienia pozycji Mateusza Morawieckiego. Bo, jak przypomniał, sam Kaczyński zapewnił już kilka tygodni temu, że Morawiecki nie straci stanowiska szefa rządu.

Czy Emilewicz zostanie w rządzie?

Politycy Porozumienia praktycznie od początku negocjacji dotyczących rekonstrukcji rządu powtarzali, że oczekują powrotu na ministerialne stanowisko swojego lidera. Jak stwierdził Strzeżek, nie wyobraża sobie rządu bez Gowina na stanowisku wicepremiera.

Według spekulacji medialnych miałby on być kandydatem na stanowisko ministra rozwoju. Tylko że obecnie tę funkcję ze stanowiskiem wicepremier łączy Jadwiga Emilewicz z Porozumienia. Czy więc polityczka z rządu "wyleci"? - Pani premier może się starać o rekomendację władz Porozumienia i jak ją uzyska, to będzie z naszej rekomendacji zasiadać w rządzie - odpowiedział wicerzecznik. I dodał, że analizując rządowe szanse Emilewicz nie należy skupiać się na ubiegłotygodniowym głosowaniu ws. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Wicepremier jako jedyna z Porozumienia poparła przepisy zwane "piątką Kaczyńskiego", reszta parlamentarzystów "od Gowina" wstrzymała się od głosu.

- Pytał pan, dlaczego głosowała inaczej? - dopytywała Lewicka. - Rozmawialiśmy o tym na posiedzeniu władz partii. Pamiętajmy, że podczas tego głosowania nie obowiązywała dyscyplina. Sugerowanie, że mogłaby więc ponieść konsekwencje (za poparcie nowelizacji - red.), jest błędne - przekonywał przypominając, że Jadwiga Emilewicz od lat współpracuje z Jarosławem Gowinem. - Nie szukałbym w tej sprawie tego, czego w tej sprawie nie ma - podsumował gość Poranka Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM