"Wyborcza": Święczkowski chciał grillować Morawieckiego. Prokuratura zaprzecza

"Nieprawdą jest, że Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski osobiście interesował się postępowaniem dot. oszustwa i niekorzystnego rozporządzenia mieniem fundacji '"SOS dla Życia'" - poinformowała Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.
Zobacz wideo

W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł  "Jak prokurator Święczkowski chciał grillować Morawieckiego". Według "GW" w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu od 2018 roku prowadzone jest śledztwo w sprawie "pożyczki 96 tys. zł, jakiej ks. Tomasz Jegierski udzielić miał stowarzyszeniu "Solidarność Walcząca" Kornela Morawieckiego. (...) - Jak twierdzi duchowny, przekazanie pieniędzy "SW" miało być warunkiem otrzymania przez prowadzoną przez niego Fundację 'SOS dla Życia' dotacji z banku BZ WBK, zarządzanego wtedy przez Mateusza Morawieckiego -  podaje gazeta.

"GW" informuje, że do tego postępowania został dołączony jeden z wątków tzw. afery taśmowej, która przyczyniła się do upadku rządu PO-PSL w 2015 roku. "Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski domagał się od podwładnych przedłużenia śledztwa w sprawie udziału Mateusza Morawieckiego w 'aferze taśmowej' i przesłuchania urzędującego już wówczas premiera"- podała 24 września "Gazeta Wyborcza".

– Jak się chce kogoś pogrillować, to nawet bez poważniejszych przesłanek po prostu przedłuża się dotyczące go śledztwo o kilka miesięcy. Niech wie, że wisi nad nim miecz - mówił "Wyborczej" eden z wrocławskich prokuratorów. 

Prokuratura zaprzecza

"Nieprawdziwe jest twierdzenie, jakoby Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski osobiście interesował się postępowaniem dotyczącym oszustwa i doprowadzenia osoby reprezentującej fundację 'SOS dla Życia' do niekorzystnego rozporządzenia mieniem" - poinformowała w specjalnym oświadczeniu wrocławska prokuratura.

Podkreślono, że śledztwo zostało przedłużone z jej własnej inicjatywy "ze względu na konieczność wykonania dodatkowych czynności procesowych, w tym przesłuchania świadków, uzyskania opinii biegłych i analizy dokumentów finansowych". Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, wniosek ten należy skierować do prokuratury wyższego rzędu, czyli w tym przypadku do Prokuratury Krajowej.

"Z przedłużonego postępowania Prokuratura Regionalna we Wrocławiu po analizie akt zdecydowała wyłączyć do odrębnego prowadzenia wątek dotyczący treści rozmów w restauracji 'Sowa i Przyjaciele'. Postępowanie w tym zakresie zostało umorzone - podała prokuratura.

DOSTĘP PREMIUM