Kryzys w ZP osłabi Jarosława Kaczyńskiego? "To mogło być ostrzeżenie, żeby nie szedł za daleko w formule wodzowskiej"

W sobotę liderzy Zjednoczonej Prawicy mają wygłosić wspólne oświadczenie. Zdaniem prof. Wawrzyńca Konarskiego z Akademii Vistula wielotygodniowy kryzys w obozie władzy nadszarpnął pozycję Jarosława Kaczyńskiego.
Zobacz wideo

W sobotę o godz. 12 w siedzibie PiS wspólne oświadczenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i szefa Porozumienia Jarosława Gowina - poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Co zapewne - formalnie - zakończy spór w łonie obozu władzy. 

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki mówił wcześniej, że Kaczyński ma wejść do rządu jako wicepremier. Jeden z polityków PiS poinformował PAP po czwartkowym spotkaniu kierownictwa partii o ustaleniu, że prezes PiS będzie kierował Komitetem Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej oraz i nadzorował Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Ponadto efektem toczonych w minionych dniach negocjacji ma być objęcie po jednej tece ministerialnej przez przedstawicieli Porozumienia i Solidarnej Polski. Po podpisaniu nowej umowy koalicyjnej dojdzie także do rekonstrukcji rządu. Według deklaracji polityków PiS liczba ministerstw ma zostać znacząco zmniejszona, a część z nich zostanie połączona.

"Formy ostrzeżenia dla prezesa"

Kryzys Zjednoczonej Prawicy rodzi pytania o to, czy pozycja Jarosława Kaczyńskiego nie słabnie. Jak zauważył w TOK FM prof. Wawrzyniec Konarski z Akademii Vistula, oprócz konfliktu z koalicjantami świadczyć mogą o tym też wypowiedzi niektórych polityków PiS, którzy krytykowali "piątkę dla zwierząt" - pomysł prezesa partii. - Ta sytuacja oznacza pęknięcie w monolicie. Nie wiemy jednak, czy te głosy mają budować zręby jakiejś stałej, wewnątrzsystemowej - w rozumieniu partii jako systemu - opozycji wobec takich czy innych pomysłów prezesa, czy mają to być tylko pewne formy ostrzeżenia dla prezesa, żeby nie szedł za daleko w formule wodzowskiej - tłumaczył.

Zdaniem profesora "Jarosław Kaczyński chciałby z całą pewnością utrzymać charakter swojej partii i swoją rolę w niej". - Niezależnie od upływu czasu, który działa na jego niekorzyść. Jednocześnie chciałby przygotować polityczną sukcesję, opierając się na osobie, której absolutnie ufa. Tą osobą jest dziś (...) premier Morawiecki - wskazał prof. Konarski.

Co z kwestiami personalnymi?

W trakcie piątkowego wywiadu dla PR24 poseł PiS Marek Suski zapewnił, że negocjacje w obozie Zjednoczonej Prawicy nie dotyczyły jeszcze kwestii personalnych.

Stwierdził, że jego zdaniem optymalne byłoby wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego, gdyż wtedy polityczne napięcia wewnątrz rządu "będą pod kontrolą". Według Suskiego premier będzie mógł w pełni poświęcić się istotnym problemom, podczas gdy do tej pory "musiał się zajmować przez część czasu tym, co niczemu nie służyło" - problemom i napięciom wewnętrznym. Wskazał, że "człowiek, który stworzył koncepcję 'dobrej zmiany', będzie mógł, będąc w rządzie, czuwać nad jej realizacją zgodnie z założeniami".

DOSTĘP PREMIUM