Jest skład nowego rządu. Premier Morawiecki przedstawia nazwiska ministrów

W środę premier Mateusz Morawiecki - już oficjalnie - poinformował o zmianach w rządzie i przedstawił skład nowego gabinetu. Uroczysta rekonstrukcja ma nastąpić w przyszłym tygodniu. Sprawdź nazwiska nowych ministrów.
Zobacz wideo

Zgodnie z zapowiedzią rzecznika rządu Piotra Muellera, chwilę po godzinie 15 premier Mateusz Morawiecki oficjalnie poinformował o zmianach w rządzie. - Ta zmiana ma charakter w mniejszym stopniu personalny, a w większym strukturalny - podał na wstępie swojego wystąpienia premier. Jak dodał, celem zmian jest sprawniejsze podejmowanie decyzji, między innymi po to, by szybciej poradzić sobie z kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią koronawirusa.

Nowi ministrowie: Puda, Czarnek, Gowin i Kaczyński jako wicepremier

Premier wymienił nowe nazwiska ministrów, to: Grzegorz Puda - minister rolnictwa i Przemysław Czarnek -  minister edukacji i szkolnictwa wyższego. I potwierdził to, co nieoficjalnie mówiło się od dawna - że do rządu w randzie wicepremiera wchodzi Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

- Jarosław Gowin obejmie funkcję wicepremiera, pokieruje resortem rozwoju, pracy i technologii - poinformował premier. 

W nowym rządzie będzie mniej ministerstw. Dotychczas było ich ponad 20, teraz będzie 14. Dlatego koalicjanci PiS - Solidarna Polska i Porozumienie będą miały nie po dwa, ale po jednym resorcie. Zbigniew Ziobro zostaje na stanowisku ministra sprawiedliwości.

Na stanowisko ministra - członka Rady Ministrów wchodzi też Michał Cieślak.

- Te czasy to również priorytety zmieniające się wokół nas bardzo szybko i walka o obronę polskich wartości, europejskich wartości to rzecz, która dla nas ma ogromną wagę - powiedział szef rządu informując o nowym składzie Rady Ministrów. - Dlatego przy połączeniu strukturalnym (resortów) braliśmy pod uwagę również to, aby we właściwy sposób eksperci z różnych jednostek mogli jak najszybciej doprowadzać do końca swoje analizy, bo one stanowią podstawę tego procesu podejmowania decyzji - podkreślił premier.

Nowy rząd. Co się zmienia? Kto odchodzi z rządu?

Niektóre z funkcjonujących resortów zostaną poszerzone o dodatkowe działy.

Resort rozwoju (kierowany dotychczas przez Jadwigę Emilewicz) przekształcony zostaje w ministerstwo rozwoju, pracy i technologii - jego szefem będzie Jarosław Gowin. Ministerstwo środowiska (kierowane przez Michała Wosia) i ministerstwo klimatu (kierowane przez Michała Kurtykę) zostają połączone w ministerstwo klimatu i środowiska, którym pokieruje Kurtyka.

Z kolei Piotr Gliński będzie szefował nowemu resortowi kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Swoją funkcję utrzymał Tadeusz Kościński, który zostanie szefem nowego ministerstwa finansów i funduszy. Natomiast nowym ministerstwem edukacji i nauki pokieruje Przemysław Czarnek (dotychczas resortem nauki i szkolnictwa wyższego kierował Wojciech Murdzek, a resortem edukacji narodowej - Dariusz Piontkowski).

Zlikwidowane zatem zostaną: ministerstwo cyfryzacji (kierowany wcześniej przez Marka Zagórskiego), ministerstwo sportu (kierowany przez Danutę Dmowską-Andrzejuk), ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej (kierowane przez Marka Gróbarczyka), funduszy i polityki regionalnej (kierowane przez Małgorzatę Jarosińską-Jedynak) oraz resort środowiska (połączony z resortem klimatu), ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego.

Skład rządu. Co pozostaje bez zmian?

W niezmienionej formule będą funkcjonować: ministerstwo obrony narodowej, kierowane ponownie przez Mariusza Błaszczaka, ministerstwo spraw zagranicznych kierowane nadal przez Zbigniewa Raua, ministerstwo aktywów państwowych, kierowany wciąż przez wicepremiera Jacka Sasina, ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi, kierowane przez nowego ministra Grzegorza Pudę, który zastąpi Jana Krzysztofa Ardanowskiego, ministerstwo infrastruktury, kierowane ponownie przez Andrzeja Adamczyka, ministerstwo sprawiedliwości, kierowane ponownie przez Zbigniewa Ziobrę, ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji, kierowane ponownie przez Mariusza Kamińskiego, a także ministerstwo zdrowia - kierowane nadal przez Adama Niedzielskiego.

Ponadto dotychczasowe ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej będzie funkcjonować jako ministerstwo rodziny i polityki społecznej, którym nadal kierować będzie Marlena Maląg Minister Rodziny i Polityki Społecznej.

Ministrowie bez teki

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w randze ministra-członka Rady Ministrów pozostaną: Michał Dworczyk (jako szef KPRM) i Łukasz Schreiber. Konrad Szymański będzie w KPRM pełnił funkcję ministra ds. UE. Do KPRM wejdzie również dwóch nowych ministrów: Michał Cieślak (z ramienia Porozumienia) oraz przedstawiciel Solidarnej Polski, którego nazwisko zostanie podane w innym terminie.

Nowy skład rządu

Skład rządu Mateusza Morawieckiego - po rekonstrukcji - ma prezentować się następująco:

Ministerstwo Kultury – Piotr Gliński, wicepremier (bez zmian)

Ministerstwo Aktywów Państwowych – Jacek Sasin, wicepremier (bez zmian)

Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii – Jarosław Gowin, wicepremier (z rządu odeszła Jadwiga Emilewicz) 

Ministerstwo Infrastruktury – Andrzej Adamczyk (bez zmian)

Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa – Grzegorz Puda (z rządu odchodzi Jan Krzysztof Ardanowski)

Ministerstwo Obrony Narodowej – Mariusz Błaszczak (bez zmian)

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – Mariusz Kamiński (bez zmian)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych – Zbigniew Rau (bez zmian)

Ministerstwo Finansów – Tadeusz Kościński (bez zmian)

Ministerstwo Rodziny – Marlena Maląg (bez zmian)

Ministerstwo Środowiska - Michał Kurtyka 

Ministerstwo Zdrowia – Adam Niedzielski (bez zmian)

Ministerstwo Edukacji i Nauki – Przemysław Czarnek (z rządu odchodzi Dariusz Piontkowski).

Ministerstwo Sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro (bez zmian)

Uroczysta rekonstrukcja rządu ma nastąpić w przyszłym tygodniu, co ustalono na spotkaniu premiera Morawieckiego z prezydentem Andrzejem Dudą w środę przed południem. 

Ważne zmiany w rządzie. Kaczyński i Czarnek wchodzą do Rady Ministrów

O zmianach w rządzie nieoficjalnie mówiło się już od wielu dni. Jedną z najważniejszych jest wejście do Rady Ministrów samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który ma przejąć nadzór nad resortami: sprawiedliwości, obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji. Zdaniem politologa Jarosława Flisa (który był gościem TOK FM), takim ruchem Kaczyński "zawęża sobie pole manewru". - Do tej pory mógł zmienić premiera na kogoś innego i tłumaczyć, że on nie ma z tym rządem nic wspólnego. Teraz jeśli okaże się, że rząd upadnie, bo panowie Morawiecki z Ziobrą się pokłócą, to Kaczyński pakuje się razem z premierem. Podobnie, jeśli za trzy lata PiS przegrałby wybory - wyjaśniał.

Kolejna istotna zmiana to pojawienie się w rządzie Przemysława Czarnka - posła PiS i byłego wojewody lubelskiego, który przejmie stery w resorcie edukacji. To polityk słynący ze stanowczych konserwatywnych poglądów i kontrowersyjnych wypowiedzi m.in. na temat LGBT. - Wyraźnie widać, że PiS skręca coraz bardziej w prawo, bo pan Czarnek nadawałby się do prawego skrzydła Konfederacji. Pewnie toczyłby nieustający spór z posłem Arturem Dziamborem i nazywał go lewakiem - komentował w TOK FM poseł Lewicy Andrzej Rozenek

Nowa umowa Zjednoczonej Prawicy

Przypomnijmy, w sobotę liderzy Zjednoczonej Prawicy podpisali nową umowę koalicyjną - po wielu dniach politycznego spektaklu i medialnych dywagacji na temat przyszłości koalicji. 

- Mamy dla państwa radosną wiadomość. Zostało zawarte porozumienie. Jestem głęboko przekonany, że ten dzień dobrze zapisze się w naszej historii. Mamy trzy lata do kolejnych wyborów. Jestem zupełnie pewien, że to będą lata dobrze wykorzystane dla Polski. Przed nami dobra przyszłość - mówił w sobotę Jarosław Kaczyński. 

Wielu politologów i publicystów przekonuje, że podpisanie umowy nie oznacza końca "tarć" w Zjednoczonej Prawicy. Jak mówił w naszym radiu Wojciech Szacki z "Polityki Iinsight", mimo publicznej zgody, konflikt Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry jest nierozwiązywalny. - I musi wybuchnąć jeszcze w tej kadencji. Obaj panowie mają swoje ambicje, plany i są one sprzeczne ze sobą - podkreślał dziennikarz.

Problemy Zjednoczonej Prawicy

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy pojawił się po głosowaniu w Sejmie nad projektem noweli ustawy o ochronie zwierząt. Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw ustawie opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch z Porozumienia; 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu. Wpływ na tarcia w koalicji miał też sprzeciw posłów Solidarnej Polski wobec tzw. ustawy o bezkarności. 

Po głosowaniu nad projektem ustawy o ochronie zwierząt posłowie PiS mówili o końcu koalicji.  - To jest koniec koalicji i prawdopodobnie rząd mniejszościowy - stwierdził w piątek poseł PiS Marek Suski.

W piątek politycy Solidarnej Polski ostrzegali, że jakakolwiek próba odwołania Ziobry ze stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, oznacza wybory.

DOSTĘP PREMIUM