"Andrzej Duda ma krew na rękach", "Homofobia - to zabija!". Tak studenci UW przywitali prezydenta na inauguracji

Prezydent Andrzej Duda wziął dziś udział w inauguracji roku akademickiego na Politechnice Warszawskiej i na Uniwersytecie Warszawskim. Na drugiej z uczelni powitał go protest studentów, tęczowe flagi i ostre słowa.
Zobacz wideo

- Szacunek dla różnych punktów widzenia jest niezbędny, a konfrontacja poglądów daje możliwie pełny obraz rzeczywistości - powiedział w czwartek na PW prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem uczelnie powinny dawać przykład poszanowania wolności przekonań.

- Trwające obecnie spory polityczne, w demokracji - zupełnie normalne - nie mogą ogarniać i kwestionować wszystkiego. Istnieje sfera podstawowych nienaruszalnych wartości i zasad, trwałe filary ładu i pokoju społecznego. Sfera pojęć, odruchów moralnych i wspólnego kodu kulturowego, który decyduje o naszym poczuciu wspólnoty, decyduje o poczuciu swoistości i trwałości naszego narodu i państwa - mówił prezydent podczas inauguracji roku akademickiego na Politechnice Warszawskiej.

Te słowa jednak nie przekonały studentów UW, którzy najwyraźniej bardziej zapamiętali słowa prezydenta z kampanii wyborczej. Gdy Andrzej Duda dotarł na Krakowskie Przedmieście były tam liczne tęczowe flagi, a studenci skandowali: "Precz z homofobem Andrzejem Dudą", "Homofobia to zabija", "Pan doktor prawa? Dzieci przez ciebie umierają", "Andrzej Duda ma krew na rękach" , "UW wolne od homofobii", "UW wolne od faszyzmu".

Prezydent nie zatrzymał się przy protestujących studentach, tylko skierował się do wejścia

Przypomnijmy, prezydent Andrzej Duda w czerwcu podczas wyborczego wiecu w Brzegu stwierdził, że próbuje się "nam i naszym dzieciom wciskać ideologię [LGBT - red.]", m.in. poprzez "seksualizację w dziecięcym wieku".

Z kolei wczoraj, 30 września nowym ministrem połączonych resortów edukacji i nauki został znany z homofobicznych wypowiedzi Przemysław Czarnek.

DOSTĘP PREMIUM