Obostrzenia wracają do Sejmu. Zaostrzony reżim podczas najbliższego posiedzenia

Posłowie muszą założyć maseczki, a na salę plenarną wejdzie tylko niewielka część parlamentarzystów. Pogarszająca się sytuacja epidemiczna w kraju sprawiła, że najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się w zaostrzonym reżimie sanitarnym.
Zobacz wideo

Prezydium Sejmu podjęło decyzję o ograniczeniu liczby osób, które będą mogły przebywać na sali plenarnej, do 55. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki przekazał też, że zaproponowano jednodniowe posiedzenie w środę. Następne, dodatkowe posiedzenie, ma się odbyć 27 i 28 października.

- Jest to podyktowane trudnościami technicznymi związanymi z pandemią, także z nieobecnością pani marszałek Elżbiety Witek, która z przyczyn osobistych i rodzinnych musiała zostać u siebie - podkreślił Terlecki. Jak dodał, "posiedzenie Sejmu będzie krótsze, ale intensywne".

Posłowie mają zostać podzieleni według "parytetu klubów' i wszyscy muszą mieć założone maseczki. Jednak koło Konfederacji oświadczyło na Konwencie Seniorów, że sprawę masek na sali plenarnej musi przedyskutować. - Oczekują, aby na piśmie otrzymać protokół posiedzenia Prezydium i Konwentu - powiedział wicemarszałek.

Koronawirus w Polsce. Sytuacja się pogarsza

Jeszcze wczoraj nie było wiadomo, czy zostaną wprowadzone jakiekolwiek zmiany w funkcjonowaniu Sejmu. Poseł Michał Gramatyka mówił w Radiu TOK FM, że nie zmienia planów i wybiera się do Warszawy na posiedzenie. Podkreślał też, że wszyscy parlamentarzyści, którzy nie chcą lub nie mogą przyjechać do Sejmu, mogą zdalnie wziąć udział w posiedzeniu. 

Poseł krytykował również polityków PiS, którzy jeszcze kilka tygodni temu mówili, że koronawirus nie jest już tak groźny, jak wcześniej. Przypomniał między innymi słowa premiera, który w czasie kampanii wyborczej stwierdził, że wirus jest w odwrocie. - Teraz, kiedy to zagrożenie dotyka członków rządu, to okazuje się, że wirus jest niebezpieczny - ocenił. 

Problemem jest już nie tylko rosnąca liczba zakażeń, brak miejsc w niektórych szpitalach, ale również brak leku, który podaje się chorym na COVID-19. Ministerstwo Zdrowia razem z policją ogłosiło dzisiaj "politykę zero tolerancji dla nieprzestrzegania zasad". Adam Niedzielski zapowiedział również, że wkrótce zostaną wprowadzone nowe obostrzenia.

DOSTĘP PREMIUM