Posłowie pytają o wysokie nagrody w MZ i strategię walki z koronawirusem. Rzecznik ministerstwa: To jest poziom żenujący

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński przypuścili atak na Ministerstwo Zdrowia. Podczas konferencji wytknęli, że urzędnicy przyznali sobie wysokie nagrody. Zażądali również, by resort pokazał im strategię walki z epidemią. - Jeżeli panowie posłowie nie zobaczyli strategii, to może za bardzo zajmują się swoim Twitterem zamiast innymi stronami dostępnymi w sieci - odpowiedział na to rzecznik MZ.
Zobacz wideo

Michał Szczerba i Dariusz Joński poinformowali na konferencji prasowej o kolejnej kontroli poselskiej w resorcie zdrowia. Posłowie KO odwiedzają Ministerstwo Zdrowia regularnie od czterech miesięcy.

Szczerba stwierdził, że wcześniejsze kontrole były badaniem przygotowań do jesiennej epidemii, a teraz "po tym badaniu potrzebna jest diagnoza". Poseł ocenił, że "rząd przez ostatnie miesiące zajmował się sam sobą, a nie bezpieczeństwem zdrowotnym Polek i Polaków".

Według Szczerby, działania rządu w ostatnich dniach wydają się "spóźnione, nieadekwatne, nieproporcjonalne, nieprzygotowane". - Był czas, żeby się przygotować. Mówiliśmy o tym i każdego dnia sprawdzaliśmy, co się dzieje z respiratorami, ze szkoleniem personelu - podkreślał poseł KO.

Zaznaczył, że minister zdrowia Adam Niedzielski, z którym posłowie KO spotkali się w zeszłym tygodniu, dostał od nich "swoisty kredyt zaufania". Szczerba twierdzi, że minister obiecał, że "konkretne materiały" zostaną im dostarczone przez dyrektor generalną resortu zdrowia, ale "nic nie zostało zrobione, pytania pozostały bez odpowiedzi, albo są odpowiedzi cząstkowe, zdawkowe, które nie załatwiają sprawy".

Szczerba oburzony nagrodami dla urzędników

Posłowie KO zwrócili też uwagę na to, że pracownicy Ministerstwa Zdrowia otrzymali nagrody równe dwukrotności swoich wynagrodzeń brutto, a więc o wysokości 25-30 tys. złotych. Szczerba zestawił te kwoty z zarobkami szeregowych pracowników służby zdrowia. - Ratownik medyczny dostaje 3610 pełnego wynagrodzenia, diagnosta laboratoryjny 3670 złotych, a lekarz rezydent 4793 złote brutto - wyliczał i zaapelował, by urzędnicy zwrócili nagrody. Swoje zarzuty powtórzył na Twitterze.

"Gdzie jest strategia? I gdzie pracownicy ministerstwa?"

Poseł Joński stwierdził podczas konferencji, że premier Mateusz Morawiecki "robi z Polaków idiotów". - Robił to wczoraj, kiedy na konferencji prasowej dziękował byłemu ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu za respiratory. Również w lipcu robił z wszystkich Polaków idiotów, kiedy mówił, że wygraliśmy z koronawirusem, że nie ma się czego bać. Apelował do seniorów, żeby się nie bali, a dzisiaj bijemy rekordy zakażeń, bijemy rekordy w Europie, tylko dlatego, że nie ma żadnego pomysłu, ani strategii - mówił Joński.

Dodał, że do tej pory wraz z posłem Szczerbą kontrolowali wydatki Ministerstwa Zdrowia, a teraz chcą kontrolować strategię walki z epidemią koronawirusa. - Jaka jest w ogóle strategia Ministerstwa Zdrowia? Kto za to wszystko będzie odpowiadał? Bo ten chocholi taniec trzeba zakończyć. Ludzie nie chcą żyć w takiej niepewnej sytuacji - oświadczył Joński. - Chcemy zobaczyć strategię i z tej strategii chcemy rozliczać - dodał.

Posłowie KO stwierdzili też, że w siedzibie resortu zdrowia prawdopodobnie pojawili się jako pierwsi. - Żadnego ministerialnego samochodu jeszcze nie ma na parkingu. Poczekamy na pana ministra i jego współpracowników - powiedział Szczerba.

Odpowiedź MZ

- To, że panowie posłowie nikogo nie zauważyli, to znaczy, że wszyscy są w pracy. Tu nie będzie ceremonii powitalnych dla dwóch panów posłów, którzy się przechadzają co jakiś czas po mieście i odwiedzają Ministerstwo Zdrowia, trochę po to, żeby się wylansować w mediach. Bo tweetowanie non stop z Ministerstwa Zdrowia, kiedy inni wykonują swoje obowiązki, jak to panowie siedzą przy stole, czekają, popijają herbatkę, to naprawdę jest poziom żenujący - powiedział na piątkowej konferencji prasowej rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz, pytany o zarzuty posłów KO.

Dodał, że wszyscy pracownicy byli w ministerstwie, on sam przechodził obok posłów KO, a minister Niedzielski był w pokoju obok i wykonywał swoje obowiązki. - Jeżeli panowie posłowie nie zobaczyli strategii, to może za bardzo zajmują się swoim Twitterem zamiast innymi stronami dostępnymi w sieci i nie oglądają konferencji prasowych innych niż tylko swoje - dodał Andrusiewicz.

DOSTĘP PREMIUM