Czarnek w szpitalu u babci, Dworczykowi "skrócono" kwarantannę. "Arogancja władzy jest przerażająca"

To wszystko zaczęło się od prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który w kwietniu odwiedzał sobie bliskich na cmentarzu, gdy nikt w kraju nie mógł tego robić - mówił w TOK FM Andrzej Rozenek z Lewicy.
Zobacz wideo

Przemysław Czarnek, kandydat na ministra edukacji i nauki, w ubiegłą sobotę odwiedził swoją babcię w jednym z lubelskim szpitali. Miał dostać na to specjalną zgodę kierownika oddziału, bo w tej chwili w lecznicy obowiązuje zakaz odwiedzin pacjentów. - Sam jest teraz na kwarantannie, tak jak prawie cały jego personel. A koronawirusa ma 90 proc. pacjentów oddziału. Przemysław Czarnek o swoim pozytywnym wyniku poinformował w poniedziałek – podkreślała wyborcza.pl. W piątek w mediach zrobiło się głośno też o Michale Dworczyku, który od poniedziałku przebywał w kwarantannie, ale pojawił się na posiedzeniu Rady Ministrów. Szef Kancelarii Premiera poinformował, że ze względu na negatywny wynik testu na koronawirusa został zwolniony z konieczności izolowania się przez Główny Inspektorat Sanitarny. Poseł Artur Dziambor z Konfederacji zarzucił Dworczykowi, że "188 tysięcy Polaków” też chciałoby móc skończyć kwarantannę po zaledwie pięciu dniach.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Dominika Wielowieyska, prowadząca "Wyboru w TOK-u" stwierdziła, że takie informacje mogą świadczyć o tym, że władza ma większe przywileje niż reszta obywateli. Zdaniem Marka Borowskiego, senatora PO, politycy w sytuacji epidemii powinni szczególnie powstrzymywać się przed wykorzystywaniem swoich stanowisk. – Sami powinni mieć w sobie tyle odpowiedzialności, żeby tego nie robić. Niestety myślę jednak, że takich przypadków nieodpowiedzialności i wykorzystywania funkcji mamy w Polsce bez liku – komentował Borowski. 

Dużo ostrzejszy w ocenie tych doniesień był Andrzej Rozenek z Lewicy. – Arogancja władzy jest przerażająca. To wszystko zaczęło się od prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który w kwietniu odwiedzał sobie bliskich na cmentarzu, gdy nikt w kraju nie mógł tego robić – mówił Rozenek i dodał, że reszta polityków PiS idzie w ślady swojego prezesa. – Czarnek włazi do szpitala, Dworczyk wychodzi sobie z kwarantanny. To arogancja posunięta do skrajności. Plujecie ludziom w twarz i pokazujecie, że jesteście lepsi. To jest zdziczenie, do którego PiS doprowadził swoim rządami – grzmiał polityk SLD.

Posłanka Polski2050, Hanna Gill-Piątek przypomniała w tym kontekście, że np. w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, w związku z zakazem odwiedzin, matki miały utrudniony dostęp do swoich chorych dzieci. – Jedna z nich kontaktu się nie doczekała, bo jej dziecko zmarło po siedmiu miesiącach. Nie wiem, co czuje ta kobieta, kiedy widzi posła Czarnka, który wchodzi sobie do szpitala, bo ma znajomości. Już nie wiem, kto tutaj jest specjalną kastą, raczej politycy PiS. Oni mogą się dodzwonić do sanepidu, ja wczoraj nie mogłam. Faktycznie, ten ich ból jest lepszy niż nasz – oceniła posłanka.

Z kolei Magdalena Sroka z Porozumienia podkreślała, że wszyscy są równi wobec prawa. – Natomiast pamiętajmy o zdrowym rozsądku. Każda taka sytuacja wydaje się być indywidualna – wskazała posłanka klubu PiS.

DOSTĘP PREMIUM