Będą zażalenia na działania śledczych ws. Romana Giertycha. "Sposób zatrzymania urąga wszelkim standardom"

- To, w jaki sposób zatrzymano Romana Giertycha, urąga wszelkim standardom państwa demokratycznego. Nie mówimy przecież o pospolitym przestępcy, tylko bardzo poważanym adwokacie, byłym polityku. Wystarczyło go zaprosić na przesłuchanie i na pewno by się stawił - mówił w TOK FM mec. Jakub Wende, obrońca Romana Giertycha.
Zobacz wideo

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 15 października na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu grupę 12 osób, które mają być zamieszane w sprawę wyprowadzenia pieniędzy ze spółki giełdowej. Wśród zatrzymanych są biznesmen Ryszard K. i adwokat Roman Giertych. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn podał w czwartek, że materiał dowodowy zgromadzony przez CBA wskazuje na udział zatrzymanych w procederze wyprowadzania środków ze spółki giełdowej, przywłaszczania tych środków, a także prania pieniędzy - chodzi o 92 mln zł. Sam Roman Giertych twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny, bo mecenas jest obrońcą Leszka Czarneckiego, biznesmena, którego chce ścigać prokuratura. W czwartek agenci CBA przeszukiwali kancelarię i dom adwokata. W trakcie tej akcji prawnik, były minister edukacji zasłabł i został odwieziony karetką do szpitala.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Obrońca Romana Giertycha Jakub Wende przyznał w TOK FM, że nie ma jeszcze pełnych informacji o stanie zdrowia swojego klienta. - Jesteśmy w szpitalu, czekamy na możliwość rozmowy z panem mecenasem. Z tego, co wiem, jest przytomny, ale tylko tyle mogą powiedzieć - poinformował prawnik. Nie chciał jednoznacznie stwierdzić, czy faktycznie zatrzymanie Giertycha może mieć związek ze sprawą Leszka Czarneckiego, jak spekulowano w mediach. - Nie wiem, czy jest to akcja czysto polityczna. Jednak koincydencja zdarzeń wydaje się mocno nieprzypadkowa. To tyle, jeśli chodzi o kontekst polityczny - ocenił mec. Wende.

Co do samej sprawy czwartkowego zatrzymania prawnik podkreślił, że to bardzo wczesny etap postępowania. - Odbyły się przeszukania w domu i kancelarii Romana Giertycha. W tym drugim przypadku mogło dojść do rażącego naruszenia prawa. Agenci CBA w towarzystwie prokuratura dokonywali czynności w biurze Romana Giertycha pod jego nieobecność. W kancelarii znajdują się materiały, które stanowią tajemnicę obrończą. Mogło dojść do jej złamania. Przeszukanie zaczęło się o godzinie 13:45, a pani mecenas dojechała godzinę później. Przez ten czas przeprowadzano czynności bez obecności przedstawicieli Okręgowej Rady Adwokackiej, obrońców i samego zainteresowanego - relacjonował Jakub Wende.

Obrońca Romana Giertycha zapowiedział, że na cześć czynności wykonanych przez śledczych zostaną złożone zażalenia. - Przede wszystkim kwestia zatrzymania. Zrobiono to w sposób, który urąga wszelkim standardom demokracji. Nie mówimy przecież o pospolitym przestępcy, tylko bardzo poważanym adwokacie, byłym polityku. Wystarczyło go zaprosić na przesłuchanie i na pewno by się stawił - podsumował gość TOK FM.

Tymczasem sąd odroczył o miesiąc rozpoznanie wniosku o aresztowanie Leszka Czarneckiego, którego obrońcą jest Roman Giertych.

DOSTĘP PREMIUM