Senator Kamiński: "Polacy uwierzyli w kłamstwo Mateusza Morawieckiego, że wirus odchodzi"

- Rząd powinien wziąć na swoje sumienie zdrowie i życie Polaków, którzy uwierzyli w kłamstwo Mateusza Morawieckiego, że wirus odchodzi - w "Wyborach w TOK-u" mówił wicemarszałek Senatu, Michał Kamiński.
Zobacz wideo

Od soboty 152 powiaty w Polsce, w tym 11 miast wojewódzkich, znalazły się w czerwonej strefie objętej najbardziej surowymi restrykcjami w związku z epidemią. Tego samego dnia odnotowano największą liczbę zakażeń - 9622. Dominika Wielowieyska w "Wyborach w TOK-u" przytoczyła historię karetki z pacjentem chorym na Covid-19, która czekała na przyjęcie.

- Apelowaliśmy o przesunięcie 2 miliardów z budżetu na TVP, 3 miliardów z finansowania armii na finansowanie ochrony zdrowia, bo potrzebujemy armii lekarzy, pielęgniarek i ratowników - stwierdziła na to Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - posłanka Klubu Lewicy.

Dodała, że nie sposób nie zauważyć absurdów w obostrzeniach. - Dlaczego nie wprowadzano żadnych nowych wytycznych dla szkół podstawowych? System edukacji nadal będzie rozproszonym ogniskiem zakażeń. Zdaniem Lewicy należałoby wprowadzić teraz dwutygodniową przerwę od nauki, bez konieczności prowadzenia edukacji zdalnej. Po to jest potrzebna ta przerwa, żeby przygotować szkoły do działania w systemie hybrydowym, bo nie stać nas na to, żeby je zamykać na mur beton - mówiła dalej.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Artur Soboń - poseł PiS, wiceminister aktywów państwowych przekonywał, że sytuacja w Polsce nie różni się od tej w innych państwach, a nawet jest lepsza pod niektórymi względami. - Śmiertelność jest np. o wiele mniejsza niż w Czechach, zakażeń jest też mniej niż w innych krajach europejskich. Państwa europejskie postępują mniej więcej tak samo - mówił w TOK FM. Dodał, że propozycje posłanki Lewicy są warte rozważenia. - My reagujemy teraz szybko, na bieżąco, po to, żeby zatrzymywać rozprzestrzenianie się wirusa, nie wykluczamy kolejnych zmian w edukacji - przekonywał. 

Na to włączyła się prowadząca audycję Dominika Wielowieyska i wyjaśniła, że "problem polega na tym, że jeszcze niedawno premier Morawiecki zapewniał, że szpitalom niczego nie brakuje, są łóżka i respiratory, a dziś mamy sytuację, że karetki jeżdżą od szpitala do szpitala i nikt nie chce przyjąć pacjenta z Covid-19. - To budzi lęk. Było całe lato na to, żeby się przygotować - podkreśliła.

- Covidowych łóżek mamy 14 142, z czego zajętych 6 980. Respiratorów 1039, z czego zajętych 540. Bardzo wielką nieodpowiedzialnością jest używanie lęku w debacie publicznej - bronił działań rządu Soboń. 

Ale Paulina Hennig-Kloska - posłanka Nowoczesnej i Koalicji Obywatelskiej - wtórowała krytyce działań rządu.- Nie ma najmniejszych wątpliwości, że epidemia wymknęła się rządowi spod kontroli - orzekła.

Zwróciła uwagę, że liczba respiratorów podawana jest łącznie z liczbą tych w karetkach i na salach operacyjnych. Można było przygotować szpitale polowe, wyszkolić kadrę techniczną, przygotować porządną liczbę miejsc do testowania, lepiej przygotować szkoły - wskazywała.

Mówiła też, że nie rozumie, dlaczego zamyka się siłownie, gdzie można wyznaczyć strefy, a nie zamyka się kościołów. - Gdy chcieliśmy (opozycja - red.) rozmawiać, to rząd zamknął się w swojej bańce i udawał, że epidemii nie ma - przypominała też. 

Senator Michał Kamiński z Klubu Koalicja Polska powiedział, że rząd powinien wziąć na swoje sumienie zdrowie i życie Polaków, którzy "uwierzyli w kłamstwo Mateusza Morawieckiego, że wirus odchodzi". - Część wyborców uwierzyła, kiedy Morawiecki kłamliwie zapewniał, że nic nam już nie grozi. Obóz władzy powinien się do tego odnieść - stwierdził. Kamiński również uważa, że Polska jest nieprzygotowana do epidemii koronawirusa.

O zatrzymaniu Romana Giertycha. Bezczelne łamanie tajemnicy adwokackiej

- Na jakiej podstawie prokuratorzy weszli do szpitala? Matka nie może odwiedzić swojego wcześniaka, na jakiej podstawie prokuratorzy chodzą w trakcie pandemii po szpitalu? Dlaczego zajmuje się tym Centralne Biuro Antykorupcyjne, które powstawało, by pilnować publicznych pieniędzy. Gdzie w sprawie Giertycha jest korupcja? Dochodzimy do absurdu, w którym CBA zaczyna zajmować się sprawami politycznymi? - Kamiński zabrał też wyraźny głos w sprawie zatrzymania Romana Giertycha w czwartek i postawienia mu zarzutów w piątek. Mecenas przebywał wtedy w szpitalu. 

- Nie mam pewności, czy podczas przeszukania domu Romana Giertycha nie została naruszona tajemnica adwokacka, nie było przy tym przedstawiciela Rady Adwokackiej ani prokuratury - dodał. 

- Zjednoczona Prawica doprowadziła do tego, że ani CBA, ani prokuraturze nie można w żadnej sprawie ufać. Pozbawił polskie społeczeństwo wymiaru sprawiedliwości - dodała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Jacek Wilk z Konfederacji mówił, że "tak bezczelne łamanie tajemnicy adwokackiej bije po oczach'". I zauważył jeszcze jedną rzecz. - Szefem tych wszystkich służb (resortu sprawiedliwości i spraw wewnętrznych - red.) jest Jarosław Kaczyński, który jest w sporze z mecenasem, tu zachodzi bardzo poważny konflikt interesów.

Przypomnijmy - Roman Giertych był nie tylko obrońcą nie tylko Leszka Czarneckiego, ale też Geralda Birgfellnera, pozostającego w sporze prawnym z Jarosławem Kaczyńskim. 

DOSTĘP PREMIUM