Trela: Posłowie Lewicy potrafią wstać o 5 rano i pracować 24 godz. Ja dziś prosto z Sejmu pojechałem do Łodzi zrobić seniorce zakupy

- Dziś śpiochy PiS nie przyszły na posiedzenie i zrzucają winę na opozycję - oburzał się w TOK FM Tomasz Trela z Lewicy. W rozmowie z Karoliną Lewicką pochwalił się też pracowitością posłów własnego klubu i przedstawił pomysły Lewicy ws. szkół: przynajmniej dwa tygodnie "jesiennych ferii" i zdalne nauczanie w klasach 4-8.
Zobacz wideo

Na wniosek posłów opozycji Sejm odroczył do środy obrady, które miały być poświęconej nowemu projektowi ustawy covidowej. Wnioskodawcy argumentowali, że nie mieli czasu zapoznać się z projektem - na stronę Sejmu wrzucono go zaledwie dzień wcześniej i to późnym popołudniem. PiS przesunięcie obrad skrytykował, a wicemarszałek Ryszard Terlecki mówił o "koniunkturalnej obstrukcji". 

- Winy powinien szukać przede wszystkim w sobie, bo to Terlecki jako wicemarszałek prowadzący obrady zdecydował o łącznym głosowaniu wszystkich wniosków o przerwę. Porażkę poniósł też w drugiej pełnionej przez siebie funkcji, bo jak szef klubu nie dopilnował posłów, a w głosowaniu nie brało udział prawie 30 członków sejmowego zespołu PiS-u - skomentował to reporter sejmowy TOK FM Roch Kowalski

Suchej nitki na posłach PiS nie zostawił wiceprzewodniczący Klubu Lewicy Tomasze Trela, który był gościem Karoliny Lewickiej w "Wywiadzie Politycznym".

A może posłuchasz? Ten podcast, podobnie jak wszystkie inne w TOK FM, czekają - wystarczy 1 zł

- Dziś śpiochy PiS, takie jak Kaczyński, Ziobro, Morawiecki, Gowin, Horała, który zapomniał nastawić budzika, nie przyszły na posiedzenie i zrzucają winę na opozycję, które od 6 miesięcy niemal każdego dnia podsuwa swoje rozwiązania i propozycje, ale PiS wie lepiej. I myślało PiS, że koronawirus się rozpłynie i go nie będzie. A on jest i trzeba rozwiązywać naprawdę poważne problemy - denerwował się poseł.

Lewicka dała mu więc okazję, żeby o propozycjach swojego klubu opowiedział słuchaczom TOK FM. - W Krakowie zmarła 42-letnia anglistka. To już kolejny nauczyciel, który pada ofiarą koronawirusa. ZNP walczy, by nauczyciele mieli ułatwiony dostęp do testów i apeluje, by w podstawówkach zlokalizowanych w strefie czerwonej wprowadzić zdalne nauczanie. Co na to Lewica? - zapytała.

Trela oświadczył, że wspólnie z posłanką Agnieszką Dziemianowicz-Bąk i posłem Krzysztofem Gawkowskim przedstawił propozycję pakietu dla edukacji, którą opracowała Lewica. Opowiedział o jego podstawowych założeniach.

- Przynajmniej dwa tygodnie wolnego dla wszystkich szkół, aby wygasić aktualne ogniska koronawirusa. Do tego dołożenie pieniędzy z rezerwy specjalnej na dodatkowy fundusz dla samorządów, żeby mogły się przygotować do zdalnego nauczania. Bardzo rozsądna wydaje się propozycja ZNP: zdalne bądź hybrydowe nauczanie dla podstawówek w klasach 4-8 i dla szkół średnich, a w klasach 1-3 nauka stacjonarna, bo tam są te najmniejsze dzieci - wymieniał Trela.

- To jest taka zależność gospodarcza - jeśli najmłodsze dzieci zostaną w domu, to będą musiały być pod opieką rodziców i rodzice nie pójdą do pracy - zauważyła Lewicka.

- Tak, ale zwracamy też uwagę na to, że jeśli w dużej szkole podstawowej będą tylko dzieci z klas 1-3, to łatwiej będzie zapanować nad warunkami sanitarnymi, rozmieścić dzieci w klasach i nauczyciel ma większą swobodę i poczucie bezpieczeństwa - wyjaśnił gość "Wywiadu".

- To są naprawdę rozsądne propozycje, które położyliśmy na stół. Mówiliśmy o nich w piątek, dziś jest wtorek i oczywiście pies z kulawą nogą się do nas nie odezwał - dodał gorzko. I ponownie zarzucił rządzącym lenistwo i skłonność do zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę.

- W imieniu Lewicy deklaruję: my jesteśmy każdego dnia ciężko pracować, spotykać się, rozmawiać, wymieniać argumenty. I nam niepotrzebny jest budzik posła Horały, bo jesteśmy w stanie wstawać o 5 rano i bez problemu pracować 24 godziny - oświadczył Trela.

- Wszyscy? Brawo! Jutro będziemy dzwonić i sprawdzać. - zażartowała Lewicka.

- Wie pani co, ja dzisiaj po tym głosowaniu w Sejmie pojechałem do pani Zuzanny z Łodzi zrobić jej zakupy, bo uruchomiliśmy tam koronapomoc Lewicy. Więc zrobiłem zakupy seniorce, zdążyłem jeszcze z nią porozmawiać, pojechałem na spotkanie z mieszkańcami Łodzi, a teraz rozmawiam z panią. I nie mam z tym żadnego problemu - odpowiedział Trela z pełną powagą.

DOSTĘP PREMIUM