"Pan marszałek chroni swojego kumpla". Nie ma zgody na posiedzenie komisji etyki ws. słów Przemysława Czarnka

Przewodnicząca sejmowej komisji etyki poselskiej Monika Falej (Lewica) poinformowała, że nie otrzymała zgody na zwołanie posiedzenia. Komisja - podkreśliła posłanka - powinna zajmować się wpływającymi do niej sprawami m.in. kwestią wypowiedzi Przemysława Czarnka (PiS) o społeczności LGBT.
Zobacz wideo

- Złożyłam wniosek o zwołanie komisji, aby móc pracować merytorycznie i zajmować się wnioskami, które wpływają do Sejmu i do komisji. Dostałam odpowiedź w dniu wczorajszym: "brak zgody" - poinformowała Falej na środowej konferencji prasowej. Dodała, że na odmowie nie ma ani słowa uzasadnienia, tylko podpis wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS), brakuje też ewentualnego terminu, kiedy takie posiedzenie komisji można byłoby zwołać.

- Pan marszałek Terlecki mówi o obstrukcji opozycji, a to pan marszałek właśnie nie wydając zgody, chroni swojego kumpla, którego nie możemy przesłuchać, m.in. pana Czarnka, który powinien się zgłosić na tę komisję i powinien się wytłumaczyć z tego, co zrobił - powiedziała szefowa komisji etyki.

Wniosków w sprawie słów Czarnka - posła PiS, a od poniedziałku ministra edukacji i nauki - jest osiem. Dotyczą one jego wypowiedzi, które padły w przestrzeni publicznej, a które dotyczą osób LGBT. - Są to słowa, które odmawiają części społeczeństwa równych praw - powiedziała Falej.

Przemysław Czarnek m.in. w czerwcu tego roku, w trakcie ostatniej prezydenckiej kampanii wyborczej, jako polityk PiS, w TVP Info powiedział: "Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją".

Gdy jego wypowiedź spotkała się z krytyką i falą komentarzy, Czarnek w mediach społecznościowych ocenił, że są one nagonką i manipulowaniem jego wypowiedzią. - Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności - zapewnił wtedy.

Przewodnicząca komisji etyki przekazała ponadto, że lista osób, które powinny stawić się przed komisją jest dłuższa i są na niej m.in. posłowie: Grzegorz Braun (Konfederacja), Jacek Żalek (PiS) czy Cezary Tomczyk (Koalicja Obywatelska).

Według regulaminu Sejmu w przypadku wprowadzenia stanu epidemii posiedzenie komisji lub podkomisji może być prowadzone z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej umożliwiających porozumiewanie się na odległość, posiedzenie takie zwołuje marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii przewodniczącego komisji.

Posłanka Falej zapowiedziała, że nadal będzie składała wnioski, by posiedzenie komisji jednak zostało zwołane.

Problemy z wjazdem na teren Sejmu. Przez plakat Strajku Kobiet

Przekazała także, że w środę utrudniono jej wjazd na teren Sejmu, bo na szybach jej samochodu zawieszone są plakaty "Strajku Kobiet"; straż marszałkowska zażądała najpierw zdjęcia plakatów, potem posłanka została wylegitymowana i spisano treść plakatów.

DOSTĘP PREMIUM