Karolina Lewicka kontra poseł Giżyński. Spór o grypę i szczepionki. "Jest super, więc o co ci chodzi?"

Zbigniew Giżyński mówił w TOK FM, że cieszy się z tego, iż "rząd zakupił tak dużo szczepionek na grypę". I podkreślał, że to "ogromna zasługa" rządzących. Innego zdania była prowadząca audycję Karolina Lewicka, która zwracała uwagę na brak towaru w aptekach.
Zobacz wideo

W Sejmie premier Mateusz Morawiecki przekonywał wczoraj (21 października), że rząd przez ostatnie miesiące ciężko pracował nad przygotowaniem Polski do drugiej fali epidemii. Zdaniem prowadzącej Poranek Radia TOK FM Karoliny Lewickiej rząd zajmował się jednak głównie sobą: najpierw wyborami kopertowymi, później kampanią Andrzeja Dudy, w końcu kryzysem w koalicji i rekonstrukcją. - Gdzie w tym wszystkim był czas na walkę z koronawirusem? - pytała dziennikarka posła Zbigniewa Giżyńskiego.

- To nie jest tak, że jeżeli w rządzie czy jakiejkolwiek innej instytucji zajmujemy się pewnymi sprawami, to jest to jedyna aktywność urzędników - odpowiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Gdybyśmy popatrzyli na to, jak funkcjonuje nasze państwo w wielu obszarach, to w tym czasie rząd zajmował się też przygotowaniem budżetu, całym szeregiem ustaw i tak dalej. Jest to więc argument mijający się z faktami - dodał.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prowadząca zapytała więc o konkrety, na przykład maseczki, rękawiczki czy kombinezony ochronne. Premier zapewniał, że miliony (a nawet miliardy) tego typu sprzętu jest w Agencji Rezerw Materiałowych. - Dlaczego zatem w mediach słyszymy o lekarzach, ratownikach czy pielęgniarkach, którzy to wszystko kupują za własne pieniądze? - dziwiła się dziennikarka. Na co poseł PiS odparł, że "nie jest w stanie zweryfikować każdej informacji pojawiających się w mediach". - Przypuszczam, że wiele z nich nie do końca zgadza się z faktami. (…) Wiem, że mamy w Polsce mnóstwo szpitali i instytucji zajmujących się ochroną zdrowia i nie jestem w stanie wykluczyć, że w pojedynczych przypadkach może dochodzić do takich sytuacji. Jednak wyrywane z kontekstu pojedyncze sytuacje nie powinny rzutować na całość służby zdrowia - przekonywał Zbigniew Giżyński.

Ile się czeka na test?

Karolina Lewicka dopytywał swojego rozmówcę o testy. Premier Morawiecki w Sejmie mówił bowiem, że polskie laboratoria mogą wykonywać ich nawet 80 tysięcy dziennie. A ile robią? Liczby są różne, w ostatnich dniach wahają się od około 30 do 60 tysięcy. Ponadto, jak zwróciła uwagę dziennikarka TOK FM, na test trzeba czekać nawet kilkanaście dni (mając już skierowanie). Przytoczyła przykład posłanki Lewicy Darii Gosek-Popiołek, która chcąc zrobić test w Krakowie, usłyszała, że pierwszy wolny termin to... 7 listopada. 

- Nie wiem, na jaki termin ma pani poseł swoje badanie. Wśród osób, które się ze mną kontaktowały, zdarzała się konieczność oczekiwania, ale nigdy to nie były terminy wielodzienne. Co najwyżej słyszałem o terminach na jeden-dwa dni - skomentował Giżyński.

Także na temat szczepionek przeciwko grypie poseł PiS i Karolina Lewicka mieli odmienne opinie. Mateusz Morawiecki powiedział wczoraj, że Polska ma zagwarantowane trzy miliony dawek, czyli dwa razy więcej niż rok temu. Nie mówił jednak o tym, że zainteresowanie szczepionkami jest znacznie wyższe niż w ubiegłych latach. Ludzie boją się nałożenia dwóch chorób - grypy i COVID-19, i od dłuższego czasu pytają w aptece o szczepionki, których - jak mówiła dziennikarka - nigdzie nie ma i nie wiadomo, kiedy będą. 

Zbigniew Giżyński utrzymywał, że epidemii grypy w Polsce nie ma. - Mamy sezonową zapalność na grypę, ale nigdy nie słyszałem, żeby to była epidemia - wskazywał. Podkreślał również, że rząd dobrze się do tego sezonu przygotował, bo "zakupił dwukrotnie więcej szczepionek niż to było w roku ubiegłym". - Jeśli pani redaktor twierdzi, że dwa razy więcej to jest mało, to pani zdanie. Ja jestem innego - stwierdził. 

Gość TOK FM podkreślał też, że popyt na szczepionki na całym świecie jest teraz ogromny i fakt, że polskiego rządowi udało się zakupić ich dwukrotnie "to naprawdę ogromna zasługa". - "Jest super, jest super, więc o co ci chodzi?". Jest taka piosenka i w takiej właśnie sytuacji czuję się postawiona - podsumowała rozmowę Karolina Lewicka, cytując piosenkę zespołu T.Love.

DOSTĘP PREMIUM