Żakowski: Chciałbym zrozumieć Kaję Godek. Co w tej kobiecie jest, że musi tak brutalnie łamać elementarne prawa innych?

- Trudno zrozumieć, że ludzie mówiący o religii miłości mają w sobie tak strasznie dużo potwornego okrucieństwa. Skąd to się bierze? - pytał w TOK FM Jacek Żakowski, komentując czwartkowy wyrok TK ws. zakazu aborcji w przypadku ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu.
Zobacz wideo

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu stwierdzono, że "życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę".

Sprawa trafiła do TK na wniosek grupy posłów PiS, Konfederacji i Kukiz'15. Wcześniej sejmowe próby ograniczenia aborcji nie skończyły się oczekiwanymi przez środowiska pro-life regulacjami.

- Trudno zrozumieć, że ludzie mówiący o religii miłości mają w sobie tak strasznie dużo potwornego okrucieństwa. Skąd to się bierze? Jak im się to łączy? - zastanawiał się Jacek Żakowski, komentując w Poranku Radia TOK FM orzeczenie TK. I przypomniał Kaję Godek, która w czwartek przed siedzibą TK triumfowała, jej współpracownicy po wyroku wiwatowali i podrzucali aktywistkę.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

- Bardzo bym chciał ją kiedyś zrozumieć. Co w tej kobiecie jest, że musi tak brutalnie łamać elementarne prawa innych, w tym tych najsłabszych właśnie? - pytał Żakowski. Jak dodał dziennikarz, chodzi np. "o prawo do tego, żeby nie być przedmiotem uporczywej terapii".

Po wyroku TK w wielu miastach Polski zorganizowano protesty. Największy odbył się w Warszawie - zaczął się przed siedzibą trybunału, a skończył na Żoliborzu, w sąsiedztwie domu Jarosława Kaczyńskiego. Policja użyła gazu łzawiącego.

Kolejne protesty mają się odbyć dziś.

Jacek Żakowski dziękuje papieżowi Franciszkowi

Gospodarz Poranka Radia TOK FM zwrócił uwagę, że polski TK podjął decyzję ws. aborcji w dniu, gdy "cały świat rozmawia o wielkim kroku zrobionym przez Franciszka I". Chodzi oczywiście o wypowiedź Franciszka I na temat osób LGBT. - Papież opowiedział się publicznie za prawem osób homoseksualnych do posiadania rodziny. Myślę, że to jest wielki krok. Bardzo dziękuję za to - mówił Jacek Żakowski. I dodał: "Myślę, że niestety papież traci Kaję Godek i innych fundamentalistów religijnych".

Zdaniem dziennikarza Franciszek I świadomie zdecydował się na krok, który nie spodoba się radykałom katolickim. - Robi to w imię miłości. Wie, ile nienawiści jest na świecie - ocenił.

DOSTĘP PREMIUM