Kinga Duda wydała oświadczenie w sprawie protestów po orzeczeniu TK

"Nie mogę pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie za sobą wyrok TK" - napisała w oświadczeniu Kinga Duda, córka prezydenta i społeczny doradca Andrzeja Dudy.
Zobacz wideo

Oświadczenie Kingi Dudy zostało opublikowane w mediach społecznościowych. W rozmowie z Polsat News i "DGP" rzecznik prezydenta Błażej Spychalski potwierdził, że konto, na którym pojawiło się stanowisko, jest prawdziwe.

W oświadczeniu czytamy, że Kinga Duda "rozumie oburzenie kobiet wywołane wyrokiem TK". Ale z drugiej strony córka prezydenta pisze, że obecna dyskusja "wydaje się buntem przeciwko wszystkiemu". Podkreśla, że część protestujących ucieka się do przemocy, obrażania innych czy niszczenia kościołów. "Wyrażanie poglądów w sposób agresywny i obraźliwy, nawołujący do łamania prawa (...) nie może być akceptowane" - pisze.

Dalej Kinga Duda zwraca uwagę, że jej poglądy są jej prywatną sprawą. Jak dodaje - nie ma wpływu na tworzone w Polsce prawo, ale "jako młoda kobieta, która może kiedyś będzie matką" postanowiła przedstawić swoje stanowisko. 

Córka prezydenta podkreśla, że nie potrafi postawić się w sytuacji, w jakiej znajduje się kobieta, która - oczekując dziecka - dowiaduje się, że stwierdzono u niego nieodwracalne wady płodu. Jak dodaje, "wierzy, że zgodnie z osobistymi przekonaniami" nie zdecydowałaby się na przerwanie ciąży. "Nie uważam jednak, że inne kobiety mają myśleć i działać w taki sam sposób jak ja. Każdy człowiek ma wolną wolę" - pisze.

Zdaniem Kingi Dudy, decyzja w tej sprawie powinna należeć do kobiety i być podejmowana w zgodzie z jej własnym sumieniem.

Córka prezydenta informuje, że dotychczas obowiązujący "swoisty kompromis aborcyjny" uważała za rozsądne rozwiązanie.

"Nie mogę zatem pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie za sobą wyrok TK. Wydaje mi się, że posłowie, którzy w Polsce stanowią prawo, powinni jak najszybciej znaleźć rozsądne i kompromisowe rozwiązanie obecnej sytuacji, które mogłoby zakończyć spór wywołany wyrokiem" - podsumowuje oświadczenie córka prezydenta.

Protesty po decyzji TK

Protesty przeciwko orzeczeniu TK w sprawie aborcji trwają w Polsce od czwartku. Podczas nich często było słychać pytanie: "gdzie jest Pierwsza Dama Agata Duda" lub "gdzie jest Kinga Duda". Część protestujących apelowała do żony i córki prezydenta, by zabrały głos w tej sprawie. 

Stanowiska Pierwszej Damy do tej pory wciąż nie ma. Kinga Duda przerwała milczenie właśnie środowym oświadczeniem. 

Od sierpnia Kinga Duda jest społecznym doradcą prezydenta. Do tej pory raczej nie zabierała głosu w debacie publicznej, z wyjątkiem krótkiego wystąpienia podczas wieczoru wyborczego prezydenta. Wtedy Kinga Duda powiedziała, że "niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy, i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi, i wszyscy zasługujemy na szacunek". - Nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści, absolutnie nikt - podkreślała. 

DOSTĘP PREMIUM