Nieoficjalnie: Krystyna Pawłowicz dostała ochronę SOP. "Ze względu na dobro państwa"

Krystyna Pawłowicz dostała ochronę SOP - donosi nieoficjalnie portal tvn24.pl. Była posłanka PiS, a obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, czuła się ostatnio "nękana" po kontrowersyjnej decyzji odnośnie aborcji.
Zobacz wideo

Jak donosi portal tvn24.pl Krystyna Pawłowicz dostała ochronę SOP w poniedziałek. Za tą decyzją ma stać Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Podstawą przydzielenia ochrony ma być ustawa o SOP, a dokładnie jej art. 3, który mówi głównie o ważnych osobach w państwie, ale daje możliwość ochrony innych osób "ze względu na dobro państwa".

Portal przypomina też, że we wtorek doszło do kolizji pojazdu SOP z tramwajem, niedaleko siedziby Trybunału Konstytucyjnego. W limuzynie miała być właśnie Krystyna Pawłowicz. 

Zarówno SOP, jak i sama Pawłowicz (aktywna w mediach społecznościowych), nie potwierdzili tych informacji. 

Krystyna Pawłowicz czuje się "nękana"

W czwartek Trybunał Konstytucyjny wydał kontrowersyjny wyrok ws. aborcji. Pawłowicz, była posłanka PiS, jest członkiem tej instytucji. Jak mówiła na antenie tvp.info, kiedy zakończyła się rozprawa, do domu odwiózł ją służbowy samochód. Według relacji Pawłowicz, kiedy auto odjechało, zobaczyła, jak z podwórka wychodzi dwóch młodych mężczyzn i idzie w kierunku klatki budynku, w której mieszka. - Z głębi ciemnego podwórka i zza samochodu wyszło dwóch młodych mężczyzn; jeden stanął na przejściu do mojej klatki. Kiedy zaczęłam się zbliżać, zaczął zadawać mi pytania, i kazał się tłumaczyć z wyroku w Trybunale Konstytucyjnym - relacjonowała.

Jak dodała, drugi mężczyzna "filmował w tym czasie i świecił latarką w oczy". Sędzia poprosiła mężczyzn, aby odeszli i wpuścili ją do domu. Ci jednak nadal mieli blokować jej drogę. Była posłanka podała, że zgłosiła sprawę na policję. Pawłowicz podkreśliła, że "czuje się nękana" i zastraszona.

Z kolei we wtorek pod blokiem, w którym mieszka Pawłowicz, zgromadzili się przeciwnicy zaostrzania prawa aborcyjnego. "Terroryści przed moim domem; wejścia do klatki pilnuje policja" - napisała na Twitterze Pawłowicz.

Krystyna Pawłowicz w Trybunale Konstytucyjnym

Krystyna Pawłowicz trafiła do Trybunału Konstytucyjnego pod koniec ubiegłego roku. Razem z nią do izby dołączył Stanisław Piotrowicz, inny były poseł PiS.  Wyborowi nowych sędziów towarzyszyło mnóstwo kontrowersji. Opozycja wypominała rządzącym, że sędziowie TK powinni być niezależni, tymczasem Pawłowicz i Piotrowicz jeszcze w poprzedniej kadencji byli posłami Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej - Stanisław Piotrowicz ubiegał się o mandat także w tej kadencji, ale nie udało mu się to.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał też uwagę, że Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz zostali wybrani do TK niezgodnie z prawem - ze względu na ich wiek. Bowiem sędzia TK musi spełniać wymogi sędziego Sądu Najwyższego, a sędzia SN musi przejść w stan spoczynku w wieku 65 lat. Tymczasem zarówno Piotrowicz, jak i Pawłowicz mieli wtedy po 67 lat.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM