Senyszyn: Kompromis? To była skandaliczna ustawa, która stworzyła w Polsce podziemie aborcyjne

- Podziemie aborcyjne, które jest warte kilkaset milionów złotych rocznie, niewątpliwie jest za utrzymaniem czy nawet zaostrzeniem ustawy. A zatem można się zastanawiać, czy osoby, które podają się za obrońców życia, tak naprawdę nie ulegają jego lobbingowi - mówiła posłanka Lewicy prof. Joanna Senyszyn w TOK FM.
Zobacz wideo

- Trybunał wydał haniebny, skandaliczny wyrok. Zresztą całkowicie nieuprawniony, ponieważ Trybunał Konstytucyjny nie ma prawa interpretować konstytucji i rozszerzać jej zapisów. Ma jedynie stwierdzać zgodność przepisów prawa z konstytucją - podkreślała Senyszyn.

- Nasza konstytucja wyraźnie chroni życie, natomiast nie określa momentu jego początku. Gdyby ustawodawca chciał chronić życie od chwili poczęcia, to taki zapis by się znalazł w konstytucji. Takiego zapisu nie ma i to trzeba wyraźnie podkreślać - dodała, przypominając, że już w czasie pierwszych rządów PiS próbowano wpisać "ochronę życia od poczęcia" do Konstytucji.

Senyszyn oświadczyła, że Lewica nie popiera obowiązującego tzw. "kompromisu aborcyjnego".

- Trzeba wyraźnie powiedzieć, że to nie był żaden kompromis. To była skandaliczna ustawa, która stworzyła podziemie aborcyjne. Oczywiście to podziemie, które jest warte kilkaset milionów złotych rocznie, niewątpliwie jest za utrzymaniem czy nawet zaostrzeniem ustawy. A zatem można się zastanawiać, czy osoby, które podają się za obrońców życia, tak naprawdę nie ulegają jego lobbingowi.

Zdaniem Senyszyn obecne prawo aborcyjne faktycznie nie jest zgodne z Konstytucją, jednak z innych powodów niż te, na które powołał się TK. 

- Konstytucja zabrania dyskryminacji ze względu na poziom zamożności. Natomiast wiadomo, że kobiety zamożne bez trudu sobie poradzą z aborcję. Rocznie w Polsce dokonuje się 150 000 aborcji, zarówno sposobami farmakologicznymi, jak i tradycyjnymi, a kobiety niezamożne są pozbawione możliwości bezpiecznej aborcji. Oczywiście jest również łamany przepis dotyczący zakazu tortur nieludzkiego traktowania - punktowała polityczka.

- Młodzi Polacy mają dość tego zamordyzmu, który jest wprowadzany przez PiS. Uważają, że mają pełne prawo żyć w Polsce, ale takiej Polsce, o jakiej marzą, a więc w Polsce, która daje pełne prawa wszystkim: osobom z niepełnosprawnościami, osobom LGBT, kobietom. Nie możemy być rajem, w którym dobrze żyje tylko ładnym białym mężczyznom wyznania katolickiego, należącym do PiS - stwierdziła na koniec.

DOSTĘP PREMIUM