Strajk Kobiet ogłosił postulaty. M.in. koniec śmieciówek i usunięcie religii ze szkół

W niedzielę Strajk Kobiet ogłosił listę swoich postulatów oraz wstępny skład Rady Konsultacyjnej, która ma pracować "nad praktycznymi ścieżkami wyjścia z bagna, w którym znalazłyśmy i znaleźliśmy się w wyniku rządów PiS".
Zobacz wideo

O postulatach opowiedziała na konferencji prasowej Klementyna Suchanow. Wyjaśniła, że na liście znalazły się te, które najczęściej pojawiają się na protestach oraz w mediach społecznościowych związanych ze Strajkiem.

Oprócz cofnięcia skutków wyroku TK ws. aborcji, aktywistki żądają m.in. zaprzestania dofinansowywania Kościoła z budżetu, usunięcie religii ze szkół, likwidacji tzw. "umów śmieciowych" oraz dymisji ministra nauki i edukacji Przemysława Czarnka. 

Strajk domaga się również przeniesienia środków budżetowych tak, aby na ochronę zdrowia przeznaczonych było 10 proc. budżetu państwa i wreszcie - dymisji obecnego rządu do końca roku. Lista 13 obszarów, których dotyczą postulaty, została opublikowana także na fanpage'u Strajku Kobiet:

Strajk Kobiet powołuje Radę

Powołano również Radę Konsultacyjną, która ma pomóc w stworzeniu planów realizacji postulatów. Jednak najpierw "Rada ma pracować nad tym, aby głosy masowych protestów w Polsce zebrać i uporządkować. Tak, aby żaden głos nie zginął" - przekazała w niedzielę mediom Marta Lempart, liderka Strajku Kobiet.

We wstępnym w składzie Rady znaleźli się: Barbara Labuda, Beata Chmiel, Danuta Kuroń, Jacek Wiśniewski, Robert Hojda, Mirka Makuchowska, Bożena Przyłuska, Dorota Łoboda, Katarzyna Krzyżanowska, Monika Płatek, Michał Boni, Piotr Szumlewicz, Sebastian Słowiński, Paweł Kasprzak, Kinga Łozińska, Dominika Lasota oraz Nadia Oleszczuk.

- Skład Rady będzie rozszerzany. Są jeszcze inne osoby, które weryfikują możliwość oficjalnego przystąpienia do Rady - przekazała Lempart.

Protesty po decyzji TK

Protesty przeciwników zaostrzania prawa aborcyjnego trwają od zeszłego czwartku, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W ramach trwających od ponad tygodnia protestów w sprawie orzeczenia TK w piątek w stolicy odbył się Marsz na Warszawę.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich jest właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; pozostałe to sytuacja, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Prezydent Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Propozycja, uwzględniając wskazania TK, przewiduje wprowadzenie nowej przesłanki przywracającej możliwość przerwania ciąży jedynie w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.

DOSTĘP PREMIUM