Protestowanie to grzech? "Jeżeli Kościół wszedł do polityki, to teraz polityka weszła do Kościoła"

Chcemy stworzyć mapę, która będzie ukazywała, jak dużo pieniędzy z naszych podatków idzie na Kościół. To instytucja, która ma najwięcej pieniędzy w Polsce, a wykorzystuje je na cele, których nie powinna finansować. Chciałabym, żeby Kościół został pozbawiony tych funduszy, które ma teraz - mówiła w TOK FM posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.
Zobacz wideo

- Udział ludzi wierzących w demonstracjach za tym, żeby przerywać życie ludzkie, przerywać ciążę, to grzech - oświadczył w sobotę rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Joanna Scheuring-Wielgus przyznała w TOK FM, że trudno jej komentować takie słowa. - Jeżeli Kościół wszedł do polityki, to teraz polityka weszła do Kościoła. (…) Ja sama nadal jestem we wspólnocie, nie dokonałam aktu apostazji. Każdy może wejść do kościoła i wyrazić opinię - mówiła posłanka Lewicy.

Dodała, że skoro Kościół katolicki uważa, że 90 proc. Polaków jest wierzących, to powinien mieć świadomość, że właśnie głównie katolicy wyszli na ulice polskich miast, by protestować przeciwko wyrokowi TK ws.aborcji. - Hierarchowie Kościoła nie potrafią zachować się tak, jak powinni. Ludzie to widzą i protestują - oceniła Scheuring-Wielgus.

Podkreśliła, że jej zdaniem akcje protestu w trakcie mszy czy nabożeństwie – takie jak miały miejsce przed tygodniem – raczej nie będą już stosowane. - Szczególnie po słowach Jarosława Kaczyńskiego, który de facto powiedział, że państwo to Kościół, a Kościół to państwo. Nikt już tam nie wchodzi, bo kościoły przejęli faszyści i bojówki narodowe. Tylko, że oni w sumie bronią samych budynków, bo manifestanci tam już nie chodzą - powiedziała gościni TOK FM.

Posłanka była też proszona o ocenę postulatów Rady Konsultacyjnej Strajku Kobiet. Powiedziała, że Lewica z życzliwością patrzy na działalność Strajku Kobiet. - Jesteśmy w drugim szeregu, służymy pomocą na protestach, kiedy jest potrzeba wykorzystania naszego immunitetu poselskiego, aby pomóc osobom aresztowanym lub atakowanym przez bojówki PiS-owskie - mówiła.

Scheuring-Wielgus odniosła się też do postulatu przeniesienia skierowania w ciągu 7 dni do służby zdrowia funduszy przeznaczonych na TVP i Kościół. - Brzmi to nierealistycznie, ale jest to bardzo dobry postulat, który w pewnym momencie będzie zrealizowany. Chcemy przygotować mapę, która będzie ukazywała, jak dużo pieniędzy z naszych podatków, ale też z samorządów, idzie na Kościół. To instytucja, która ma najwięcej pieniędzy w Polsce, a wykorzystuje je na cele, których nie powinna finansować. Chciałabym, żeby Kościół został pozbawiony tych funduszy, którymi teraz dysponuje – wskazała posłanka Lewicy.

Przypomnijmy, Joanna Scheuring-Wielgus stoi też za mapą przypadków pedofilii w polskim Kościele. 

Lewica mówi "nie" projektowi Andrzeja Dudy

Posłanka bardzo negatywnie oceniła prezydencki projekt nowelizacji dotyczący aborcji. - Uważam, że ta poprawka i działanie prezydenta jest tylko po to, aby wygładzić sytuację i lekko uciszyć. (...) Lewica się na tą poprawkę nie godzi i na pewno nie będziemy się pochylali nad tą ustawą - powiedziała Scheuring-Wielgus.

Prezydent Andrzej Duda skierował w piątek do Sejmu swój projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. To odpowiedź na wyrok TK, który wywołała falę protestów w całej Polsce. Propozycja, jak oświadczył Duda, uwzględniając wskazania TK, przewiduje wprowadzenie nowej przesłanki przywracającej możliwość przerwania ciąży jedynie w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.

Trybunał Konstytucyjny orzekł 22 października, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. dopuszczający aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

DOSTĘP PREMIUM