Koronawirus. Będą ograniczenia w kwestii wychodzenia z domu? Gowin: Trzeba się z tym liczyć

Jestem kategorycznie przeciwny gospodarczemu lockdownowi - powiedział w poniedziałek wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin. Dodał, że ewentualne dodatkowe "rozwiązania" mogą dotyczyć handlu. Nie wykluczył, że w jakiś sposob może być ograniczona "pozazawodowa aktywność Polaków".
Zobacz wideo

Jak mówił wicepremier, rząd buduje różne scenariusze. - Pozytywny to szczepionka nawet do końca 2020 roku. Analizujemy jednak także scenariusze zakładające, że szczepionka pojawi się wiosną czy jesienią przyszłego roku. Dlatego jestem kategorycznie przeciwny gospodarczemu lockdownowi. Przyniósłby on trudne do oszacowania straty gospodarcze - powiedział wicepremier w money.pl. Polityk podkreślił, że rząd nie planuje znaczących obostrzeń gospodarczych, a jeżeli pojawią się jakieś dodatkowe rozwiązania, to mogą one dotyczyć tylko handlu. 

Gowin powiedział, że jest jeszcze kwestia tego, w jaki sposób Polacy funkcjonują w czasie wolnym od pracy. - Osobną sprawą jest, czy nie zbliża się pora, by ograniczyć pozazawodową aktywność Polaków. Mamy już na przykład przepisy dla młodzieży do 16. roku życia - stwierdził wicepremier. W godzinach od 8 do 16 dzieci i młodzież nie mogą same przemieszczać się, spotykać w grupach; mogą wychodzić tylko pod opieką dorosłego. 

Dodał, że co do życia społecznego, to "decyzje będą zapadać wraz z rozwojem epidemii". - Skoro w coraz liczniejszych krajach Europy obowiązują surowe zasady, że z domu można wychodzić tylko do pracy, na zakupy, krótki spacer rekreacyjny czy w innych niezbędnych życiowo celach, to i u nas trzeba się liczyć z takimi regulacjami - przyznał polityk. 

Jarosław Gowin podkreślił, że liczy na szybkie decyzje rządu i zakomunikowanie ich społeczeństwu. 

Lockdown w Europie

W Europie w związku z galopującym rozwojem epidemii przyjmowane są modele podobne do wiosennego lockdownu całych gospodarek. Od piątku w całej Francji zaczęła się "narodowa kwarantanna". Wszyscy obywatele mają się izolować i pozostawać w domu. Wychodzić z domu bez wspomnianych ograniczeń można jedynie w celach zawodowych, udając się do lekarza lub apteki, w celu zrobienia zakupów, z ważnych powodów rodzinnych lub mocy nakazów sądowych i administracyjnych. Należy nosić ze sobą certyfikat usprawiedliwiający wyjście z domu, zawierający szczegółowe dane osobowe, określony cel wyjścia i godzinę.

O konieczności wprowadzenia lockdownu w Anglii będzie dziś przekonywał w brytyjskim parlamencie premier Boris Johnson. Szef rządu w Londynie w sobotę zapowiedział wprowadzenie ścisłych restrykcji, wśród nich ma się znaleźć na przykład zakaz wychodzenia z domu poza kilkoma powodami oraz zamknięcie sklepów nieprowadzących niezbędnego handlu.

Z kolei zaostrzone restrykcje od dziś obowiązują w Niemczech. To lockdown w wersji lżejszej niż ta znana Niemcom z wiosny, bo otwarte pozostaną szkoły, sklepy i kościoły. Zamknięte - przez co najmniej miesiąc - będą natomiast restauracje, bary, pływalnie i siłownie.

W Czechach pod koniec miesiąca wprowadzono zakaz nocnego wychodzenia w godzinach między 21 a 4.59 następnego dnia. Można jeździć do pracy, opuścić miejsce zamieszkania w celu ochrony życia, zdrowia lub majątku. Dozwolone jest wyprowadzanie psa w odległości 500 metrów od domu. Sklepy z podstawowym zaopatrzeniem w żywność lub środki higieny mogą działać tylko do godz. 20, a w niedzielę będą zamknięte. Władze zarządziły, że firmy powinny w miarę możliwości powierzyć pracownikom pracę zdalną.

Godziny policyjne w nocy zostały wprowadzone też w kilku regionach Włoch. 

DOSTĘP PREMIUM