Wróbel recenzuje Czarnka. "Nie jest głupi, jest chytry"

Jan Wróbel, prowadzący Poranek Radia TOK FM i nauczyciel, zrecenzował ostatnie poczyniania ministra edukacji Przemysława Czarnka. Nie było to świadectwo z czerwonym paskiem.
Zobacz wideo

Jan Wróbel w "Przeglądzie Prasy" w Poranku Radia TOK FM mówił o ciekawym sondażu dla "Super Expressu”. Wynika z niego, że 44 proc. badanych uważa, iż manifestacje są niedopuszczalne pod świątyniami i w trakcie mszy; 28 proc. jest zdania, że są one dopuszczalne pod kościołami, ale nie w trakcie mszy; a 19 proc. uważa, że są one dopuszczalne i pod świątyniami i w trakcie mszy. - Ta ostania liczba jest wstrząsająco duża. Do przemyślenia. Pewnie minister Czarnek obwiniłby za to szkoły, że tak źle wychowują Polaków od wielu lat – stwierdził Wróbel.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Przypomnijmy, nie dalej jak wczoraj Przemysław Czarnek narzekał na młodych ludzi na łamach „Naszego Dziennika”. - Bardzo niepokojące jest to, że niektórzy rektorzy i związkowcy nauczycielscy nie tylko nie potępiają chuliganerii, wandalizmu, chamstwa i brutalności na ulicach, ale wręcz zachęcają młodzież do tego, żeby w tym uczestniczyć - powiedział minister edukacji.

Prowadzący zastanawiał się, dlaczego akurat Czarnek wziął szkoły na cel swoich ataków. - Mógł wybrać internet albo lekcje religii, które są tak źle prowadzone, że młodzież wyszła na ulicę za, a nie przeciw aborcji. Może problem jest w domach. Tylko to są byty trudne do okiełznania. A szkoły? Wyda się okólnik, wyśle wizytatorów, tupnie nóżką – jest dużo łatwiej - mówił dalej Wróbel.

Dodał, że może Przemysław Czarnek nie będzie dobrym szefem resortu edukacji, ale "głupi nie jest". - Jest chyry. Wybrał takie pole, na którym można zadziałać za pomocą przycisku, a nie ogromną kwestię, na którą trzeba ogromnej zręczności i wielu lat inteligentnej aktywności, żeby coś zmienić - ocenił Wróbel.

Przemysław Czarnek szefem resortu edukacji i nauki jest od 19 października. Choć to naprawdę niewiele czasu, polityk PiS już pokazał, na co go stać. Zapowiedział zmiany w podstawach programowych, pogroził rektorom wyższych uczelni, ogłosił, że dzieła Jana Pawła II wejdą do kanonu lektur. Minister Czarnek, jak mówią rektorzy, wykładowcy, nauczyciele, studenci i uczniowie, zdążył już powiedzieć "o kilka słów za dużo".

DOSTĘP PREMIUM