"GW": Morawiecki poleciał rządowym samolotem na pogrzeb kolegi. Potem ogłosił zamknięcie cmentarzy

Mateusz Morawiecki wziął udział w pogrzebie swojego przyjaciela we Wrocławiu, przyleciał tamrządowym samolotem ze statusem zarezerwowanym dla lotów wykonywanych w ramach obowiązków służbowych - podaje "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

Według informacji, do których dotarli dziennikarze "GW", Morawiecki przyleciał do Wrocławia w piątek o godz. 9.20. aby wziąć udział w pogrzebie Bernarda Bednorza, swojego kolegi z dzieciństwa. Jego obecność na cmentarzu potwierdzili świadkowie.

"Wizyta premiera utrzymywana była w tajemnicy. Nie powiadomiono o niej wrocławskiej policji, która zwyczajowo ściągana jest do zabezpieczania trasy przejazdu najważniejszych osób i miejsc, w których osoby te przebywają" - pisze "GW".

Od razu po pogrzebie o godz. 12.40 Morawiecki miał wrócić do Warszawy. O 15.30 ogłosił na konferencji, że od 31 października do 2 listopada cmentarze będą zamknięte dla odwiedzających. 

Oba loty miały status HEAD, który nadawany jest lotom prezydenta, a także premiera i marszałków Sejmu i Senatu, o ile podróżują w celach służbowych - twierdzi "GW". Dziennikarze potwierdzili to na lotnisku wojskowym we Wrocławiu, jednak Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie odpowiedziała na ich prośbę o komentarz.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM